Na pierwszą konsultację w gabinecie prywatnym Ilona przynosi wydruk listy cech znalezionej w internecie. Przy prawie każdej postawiła ptaszek. „Czyli jestem DDA, tak? Chcę wiedzieć, na co się leczę”. Od trzech lat pracuje jako koordynatorka projektów, śpi po pięć godzin, a ojciec, który pił przez całe jej dzieciństwo, od roku jest po udarze. To jedno pytanie pokazuje, z czym zmierzysz się w tym kursie: klientka szuka nazwy dla swojego doświadczenia, a Ty musisz zdecydować, co z tą nazwą zrobić.
Czym jest DDA?
DDA to skrót od „dorosłe dzieci alkoholików”. W Polsce tym określeniem opisuje się dorosłych, którzy wychowali się w rodzinie, w której rodzic albo inny bliski domownik pił w sposób, który zmieniał życie całego domu: nastrój dnia, pieniądze, bezpieczeństwo, to, co wolno było mówić. W tym kursie piszemy zwykle „osoba DDA” albo „osoba z doświadczeniem dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym”. Skrót zostawiamy, bo klienci go używają i wpisują w wyszukiwarkę.
DDA nie jest diagnozą. Nie ma takiej kategorii w ICD-11, nie ma kryteriów ani progu, od którego ktoś „ma DDA”. To nazwa doświadczenia. Osoba z takiego domu może mieć depresję, zaburzenie lękowe, PTSD, problem z alkoholem albo nie mieć żadnych trudności klinicznych. Wiele osób wychowanych przy pijącym rodzicu żyje dobrze, a część trudności, z którymi przychodzą, wynika z innych zdarzeń. Trudności, które się pojawiają, są śladem warunków, w jakich dziecko musiało dorastać. Nie są skazą charakteru.
Jak to wygląda na sesji?
Ilona (34): Zrobiłam ten test i wszystko się zgadza. Kontrola, perfekcjonizm, nie umiem odpoczywać. Czy Pani też uważa, że to DDA?
Terapeutka: Widzę, że wiele z tej listy Pani o sobie rozpoznała. Zanim powiem, co o tym myślę, chciałabym zapytać: co się zmieniło, kiedy przeczytała Pani te punkty?
Ilona (34): Ulżyło mi. Pierwszy raz pomyślałam, że nie jestem po prostu dziwna.
Terapeutka: To ważne, co Pani mówi. DDA to nazwa, którą wiele osób z domów, gdzie ktoś pił, opisuje swoje doświadczenie. Nie jest to rozpoznanie choroby. Mogę to rozumieć tak, że Pani dorastała w warunkach, w których kontrola i czujność były potrzebne?
Ilona (34): Były. Jak tata wracał, musiałam wiedzieć po krokach, jaki będzie wieczór.
Komentarz. Terapeutka nie potwierdza i nie odrzuca etykiety. Pyta, co nazwa robi dla klientki, i słyszy ulgę: lista dała Ilonie poczucie, że jej sposób życia ma przyczynę. Potem tłumaczy jednym zdaniem status pojęcia i przenosi rozmowę z listy cech na historię: „warunki, w których kontrola była potrzebna”. Ilona od razu podaje konkret, kroki ojca na schodach. Od tego miejsca można zbierać wywiad, mając jej zaufanie.
Zamiast tego łatwo powiedzieć: „Tak, to typowy syndrom DDA, pracujemy nad tym latami”. Takie zdanie brzmi jak rozpoznanie, którego nie ma, zapowiada długą terapię bez wspólnego celu i przykleja Ilonie tożsamość „chorej z dzieciństwa”. Drugim błędem byłoby zbycie listy słowami „to nie jest naukowe pojęcie”. Klientka usłyszałaby wtedy, że jej doświadczenie się nie liczy.
Możesz powiedzieć: „DDA to nazwa doświadczenia, nie choroby. Ciekawi mnie, co z tej listy jest dla Pani dziś najtrudniejsze w codziennym życiu”.
Dla kogo jest ten kurs?
Kurs jest dla psychologów, psychoterapeutów w trakcie szkolenia i po nim, terapeutów uzależnień oraz specjalistów z poradni zdrowia psychicznego, poradni leczenia uzależnień, ośrodków interwencji kryzysowej, ośrodków pomocy społecznej, gabinetów prywatnych i organizacji pozarządowych, także pracujących zdalnie przez komunikator wideo. Zakładamy, że pracujesz z dorosłymi i umiesz prowadzić konsultację. Nie musisz specjalizować się w uzależnieniach.
Kurs dotyczy dwóch grup klientów, które często spotykasz w tym samym gabinecie: dorosłych wychowanych w rodzinie z problemem alkoholowym oraz bliskich osób uzależnionych dziś, czyli partnerek i partnerów, rodziców, dorosłych dzieci i rodzeństwa. Nie uczymy terapii uzależnienia samej osoby pijącej. Pokazujemy, jak rozpoznać problem, porozmawiać o nim i skierować do leczenia.
Certyfikat i uprawnienia
Po ukończeniu kursu otrzymasz certyfikat ukończenia CWP z liczbą godzin. Kurs nie jest akredytowany przez żadne towarzystwo naukowe ani zawodowe. Nie jest szkoleniem psychoterapeutycznym, nie nadaje uprawnień specjalisty psychoterapii uzależnień, terapeuty uzależnień ani psychoterapeuty i nie zastępuje superwizji. Przypadki ze swojej praktyki omawiasz z superwizorem.
Jak korzystać z kursu
Kurs ma 24 moduły i 96 lekcji. Moduły od pierwszego do jedenastego dotyczą osób DDA: rodziny pochodzenia, tego, co z niej wynika w dorosłym życiu, wstydu, emocji, związków, rodzicielstwa, kontaktu z rodziną dziś i traumy. Moduły od dwunastego do dziewiętnastego dotyczą bliskich osób uzależnionych: pojęcia współuzależnienia i sporu wokół niego, pierwszej rozmowy, wpływu bliskiego na leczenie, granic, przemocy, dzieci, nawrotu i decyzji o związku. Dalej są moduły o własnym piciu klienta, ryzyku samobójczym, pracy w grupie i miejscach, do których kierujesz. Ostatni moduł to cztery rozbudowane analizy przypadków.
Każda lekcja ma fragment sesji z komentarzem, wersję z typowym błędem, gotowe zdania i krótką część o pułapkach. Wszystkie osoby są fikcyjne. W każdym module znajdziesz studium przypadku i ćwiczenie z przykładowymi odpowiedziami. Do kursu dołączyliśmy 14 arkuszy w PDF. Słowa „alkoholik” używamy tylko w utrwalonym skrócie DDA i w wypowiedziach klientów. Piszemy „osoba uzależniona”, „rodzic, który pił”, bo opis zachowania zostawia człowiekowi więcej niż etykieta.
Typowe błędy na początku pracy z osobą DDA
- Traktowanie listy cech z internetu jak testu diagnostycznego.
- Założenie, że każda osoba z takiego domu ma trudności, albo że wszystkie jej trudności pochodzą z dzieciństwa.
- Pomijanie pytań o obecne picie w rodzinie, przemoc i bezpieczeństwo, bo „to sprawa sprzed lat”.
- Mówienie o rodzicu klienta słowami, których klient nie użył.
Dalsza część szkolenia
Pozostałe 95 lekcji w abonamencie
Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.
Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.