Czwartek, siedemnasta, sala w poradni. Ewelina, psycholożka, pierwszy raz prowadzi grupę: osiem spotkań wsparcia dla dorosłych z przewlekłym bólem kręgosłupa. Po dwudziestu minutach ma trzy sytuacje, których nie przećwiczyła. Leszek (58), stolarz, od dziesięciu minut opowiada o kolejnych lekarzach. Patrycja (34), fryzjerka, powiedziała tylko imię i patrzy w podłogę. Elżbieta (51), która pracuje w urzędzie gminy, przerywa Leszkowi pytaniem: „A skąd mam wiedzieć, że nikt z was nie opowie w mieście, co tu mówię?”. Poniżej znajdziesz, jak prowadzić terapię grupową albo grupę wsparcia, gdy robisz to pierwszy raz, co Ewelina mogła zrobić w każdej z tych chwil i co ustalić, zanim grupa usiądzie w kręgu.
Jedno zastrzeżenie na start. Grupę wsparcia albo psychoedukacyjną psycholog może prowadzić w ramach swoich kompetencji, jeśli zna temat i ma z kim konsultować trudne sytuacje. Prowadzenie grupy terapeutycznej to psychoterapia: wymaga przygotowania psychoterapeutycznego, a na początku drogi pracy pod superwizją, najlepiej we współprowadzeniu z kimś doświadczonym.
Grupa wsparcia a grupa terapeutyczna: co właściwie prowadzisz?
Od odpowiedzi na to pytanie zależy niemal każda decyzja na spotkaniu, łącznie z tym, ile mówisz i o co pytasz.
W grupie terapeutycznej celem jest trwała zmiana w sposobie przeżywania i bycia z ludźmi, a materiałem do pracy jest to, co dzieje się między uczestnikami tu i teraz: kto komu przerywa, kto milknie, kto zawsze godzi. Skład jest zwykle stały, a grupa trwa miesiącami. Prowadzący mówi mniej, rzadziej radzi, za to pilnuje ram i pomaga grupie przyglądać się relacjom.
Grupa wsparcia łączy ludzi z podobnym doświadczeniem: chorobą, stratą, opieką nad bliskim. Ma zmniejszyć osamotnienie i dać praktyczną wiedzę z pierwszej ręki. Prowadzący dba o atmosferę i o to, żeby każdy miał szansę mówić. Nie pogłębia tego, o co nikt nie prosił. Pytanie Elżbiety o poufność na grupie wsparcia wymaga uczciwej odpowiedzi. Pytanie „co w Pani historii sprawia, że tak trudno ufać ludziom?” byłoby już pracą terapeutyczną, na którą Elżbieta się nie umawiała.
Jest jeszcze grupa psychoedukacyjna, z programem i tematem każdego spotkania, w której najczęstszym błędem jest wykład zamiast rozmowy. Formy można łączyć, na przykład dodać krótką część psychoedukacyjną do grupy wsparcia, pod warunkiem że prowadzący i uczestnicy wiedzą, czym ta grupa jest. Zanim napiszesz ulotkę, zapisz jednym zdaniem, po co się spotykacie.
W kursie CWP o terapii grupowej cały drugi moduł porównuje cztery rodzaje grup i pomaga dobrać formę do potrzeb uczestników i do własnych kompetencji. Zobacz, jak wygląda moduł o rodzajach grup
Kogo przyjąć do grupy, a komu zaproponować inną pomoc?
Wiele trudnych momentów zaczyna się jeszcze przed pierwszym spotkaniem, na rozmowie kwalifikacyjnej, która trwa zwykle około godziny. Pytasz w niej o to, z czym kandydat przychodzi i czego się spodziewa, o obecny stan i leczenie, o alkohol i inne substancje, a także wprost o myśli samobójcze, tak jak przy każdej konsultacji. Ryzyko nie zależy od tego, czy ktoś zgłasza się na grupę terapeutyczną, czy „tylko” na grupę wsparcia.
Najwięcej o przyszłym uczestniku mówią pytania o grupy, w których już był: w rodzinie, w szkole, w pracy. „Co się dzieje, kiedy ktoś się z Panem nie zgadza?” albo „Co musiałoby się stać, żeby chciała Pani z grupy odejść?”. Gdyby Ewelina wiedziała, że Leszek w nowych sytuacjach zagaduje napięcie, mogłaby z nim wcześniej ustalić, jak go zatrzyma.
Przeciwwskazania rzadko są bezwzględne. Częściej dotyczą danego momentu: ostry stan psychotyczny, wysokie ryzyko samobójcze bez innej opieki, aktywne uzależnienie w grupie, która się nim nie zajmuje, brak zgody na kontrakt. Odmowa też jest częścią pomocy, jeśli mówisz wprost, dlaczego teraz nie proponujesz tej grupy, i od razu podajesz konkretną inną formę wsparcia. Wymówka w stylu „odezwiemy się, jak zwolni się miejsce” zostawia kandydata z nadzieją, której nikt nie zamierza spełnić.
Kontrakt grupowy: co ustalić i jak uczciwie mówić o poufności
Kontrakt grupowy ma dwie części. Pierwszej nie poddajesz pod głosowanie, bo zależy od niej bezpieczeństwo: poufność, regularna obecność, punktualność, brak przemocy fizycznej i słownej, przychodzenie bez alkoholu i innych substancji, zasady kontaktów poza grupą, zakaz nagrywania przez uczestników, informowanie o odejściu. Drugą grupa może ułożyć po swojemu: jak się do siebie zwracacie, co z telefonami, co robicie, gdy ktoś się spóźni. Uczestnicy, którzy sami nazwali zasadę, rzadziej ją łamią.
Przy poufności łatwo obiecać za dużo. Psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa z ustawy o zawodzie psychologa, z wyjątkami, przede wszystkim przy poważnym zagrożeniu życia albo zdrowia klienta lub innych osób. Uczestnicy grupy tej tajemnicy nie podlegają. Ich zobowiązanie wynika z umowy, którą zawierają w kontrakcie, i prowadzący nie może zagwarantować, że każdy jej dotrzyma. Więcej o granicach tajemnicy przeczytasz we wpisie o tajemnicy zawodowej psychologa i granicach poufności.
Ewelina mogła więc odpowiedzieć Elżbiecie mniej więcej tak: „Ja jestem związana tajemnicą zawodową. Wy jesteście związani umową między sobą. Mogę o nią prosić i jej pilnować, ale nie mogę obiecać, że nikt jej nigdy nie złamie. Dlatego każdy z Was sam decyduje, co i kiedy powie”. Potem warto oddać pytanie grupie: co pomogłoby Wam ufać sobie nawzajem? Uczestnicy zwykle sami dochodzą do konkretów, na przykład że spotkani na ulicy nie mówią, skąd się znają, a w domu nie podają imion ani szczegółów.
Do kontraktu wpisz też, kiedy Ty musisz przekazać informację dalej: gdy ktoś jest w niebezpieczeństwie albo gdy dowiesz się o krzywdzeniu, zwłaszcza dziecka. Dodaj, że jeśli tylko pozwala na to bezpieczeństwo tej osoby albo dziecka, najpierw z nią porozmawiasz. Uczestnik, który usłyszy o tym dopiero w kryzysie, łatwo poczuje się zdradzony.
Jak prowadzić terapię grupową na pierwszym spotkaniu?
Otwarcie trwa kilka minut: imię i rola prowadzącego, jedno zdanie o tym, po co grupa się spotyka, ramy (ile spotkań, jak długo, kiedy przerwy) i zapowiedź, co będzie się działo dziś. Mów krótko, bo długi wstęp podnosi napięcie.
Zaproszenie do przedstawienia się powinno mieć granice: imię i jedno, dwa zdania o tym, z czym ktoś przychodzi, a jeśli woli dziś tylko imię, to też w porządku. Tak sformułowana prośba chroni osoby, które powiedziałyby za dużo, i te, które boją się powiedzieć cokolwiek. Patrycja, która podała samo imię, powinna usłyszeć krótkie „dziękuję”, bez dopytywania i bez wracania do niej na końcu rundy.
Długie mówienie na pierwszym spotkaniu bywa sposobem na lęk, a w grupie wsparcia często znakiem, że ktoś od dawna nie miał komu opowiedzieć o swoim bólu. Przerwanie z szacunkiem może brzmieć tak: „Leszku, wejdę Ci w słowo. Słyszę, ile przeszedłeś z tymi wizytami, i na pewno będzie na to miejsce. Dziś prosimy o jedno, dwa zdania, żeby wszyscy zdążyli. Co jest dla Ciebie teraz najtrudniejsze?”
Jeśli po rundzie zapadnie cisza, na pierwszym spotkaniu nie czekaj długo. Na starcie długa cisza zwykle zwiększa lęk, a przerywa ją najczęściej osoba najbardziej spięta, mówiąc coś zbyt osobistego. Możesz nazwać to, co się dzieje: „Jest cicho, na początku to bardzo częste. Może powiecie, jak się czujecie, siedząc tu pierwszy raz?”. Zostaw dziesięć minut na rundę zamykającą (jedno zdanie: z czym dziś wychodzicie), poproś, żeby uczestnicy przyszli za tydzień także wtedy, gdy będą mieli wątpliwości, i skończ o czasie.
Trudny uczestnik grupy: ktoś milczy albo mówi za wszystkich
Uczestnik, którego prowadzący nazywa trudnym, zwykle ma ten sam kłopot z ludźmi także poza grupą. W grupie widać to wyraźnie i można z tym pracować.
Uczestnik, który milczy od kilku spotkań
Milczenie nie oznacza braku udziału. Wiele osób długo głównie słucha i dużo z tego wynosi. Bywa jednak lękiem przed oceną, wstydem, ukrytą złością, a czasem sygnałem pogorszenia nastroju. Zapraszaj przez to, co widać w sali, bez sięgania do historii życia: „Kiedy Elżbieta mówiła o bezsennych nocach, pokiwałaś głową. Coś Ci to przypomniało?”. Zostaw możliwość odmowy. Zdanie „jesteś tu od sześciu spotkań i nic nie powiedziałaś” zamienia zaproszenie w egzamin. Gdy milczenie się przedłuża, a uczestnik wygląda na coraz bardziej przygaszonego, zaproponuj rozmowę na osobności i zapytaj wprost także o myśli samobójcze.
Uczestnik, który dominuje albo ciągle doradza
Monolog i nieustanne doradzanie mają podobny skutek: inni się wyłączają. Doradzającemu pomaga pytanie o to, co się w nim dzieje, zanim da radę. Często okazuje się, że trudno mu wytrzymać cudze cierpienie. W grupie wsparcia możesz wprowadzić zasadę „najpierw słuchamy, rady dajemy, gdy ktoś o nie prosi” i zachęcać do formy „mnie pomogło”, która brzmi inaczej niż „powinnaś”.
Kiedy nierównowaga trwa kilka spotkań, nazwij ją jako zjawisko grupowe, bez oceny: „Zauważam, że od kilku spotkań najwięcej mówi kilka osób. Jak to jest dla tych, którzy mówią więcej, a jak dla tych, którzy mówią mniej?”.
Jak prowadzić terapię grupową, gdy wybucha konflikt?
Dla wielu początkujących prowadzących to najtrudniejszy moment. Konflikt pokazuje, jak uczestnicy radzą sobie ze złością i różnicą, czyli zwykle dokładnie to, z czym mają kłopot poza grupą. Grupa, która przeszła przez spór i się nie rozpadła, jest potem bardziej spójna. Konfliktu nie wywołujesz sztucznie, ale też go nie tłumisz, bo stłumiony wraca w spóźnieniach, plotkach i odejściach.
Praca z konfliktem w grupie terapeutycznej idzie mniej więcej tak:
- Zauważ i nazwij napięcie bez oceny: „Widzę, że między Wami jest napięcie”.
- Spowolnij rozmowę, żeby uczestnicy zdążyli poczuć, co się dzieje, zanim zareagują odruchowo.
- Pytaj o uczucia stron, nie o racje: „Co czujesz, kiedy on to mówi?”.
- Zaproś resztę grupy: „Jak to jest dla Was, patrzeć na ten spór?”.
- Gdy emocje opadną, szukajcie znaczenia: czy to przypomina komuś sytuacje z życia i co tym razem zrobił inaczej.
Nie musisz przejść wszystkich kroków na jednym spotkaniu. W grupie wsparcia reagujesz szybciej i bardziej bezpośrednio: nazywasz sytuację, przypominasz zasady i dajesz każdej stronie chwilę na powiedzenie, co czuje.
Gdy rośnie eskalacja (podniesione głosy, obelgi, „ty zawsze”, ktoś wstaje), przerwij wymianę spokojnym, wyraźnym głosem, siedząc, i poproś każdą stronę o jedno zdanie o własnym uczuciu, bez oceniania drugiej osoby. Konflikt przerywasz, gdy grozi przemoc, gdy uczestnicy się poniżają, gdy ktoś traci kontakt z sytuacją albo gdy zostało za mało czasu, żeby rozmowę bezpiecznie zamknąć. Wtedy zapowiadasz konkretny powrót na początku kolejnego spotkania i rzeczywiście do tematu wracasz. Przy zagrożeniu fizycznym bezpieczeństwo jest ważniejsze niż praca z procesem: prosisz o wyjście z sali, wzywasz pomoc personelu, a przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia dzwonisz pod 112.
Konflikt, milczenie, dominowanie i kozioł ofiarny mają w kursie osobną kartę: „Trudne sytuacje w grupie: konflikt, milczenie, dominowanie, kozioł ofiarny, ściąga reakcji”, z przykładowymi zdaniami do przejrzenia przed spotkaniem i po nim. Sprawdź moduły o konflikcie i trudnych uczestnikach
Osobna sytuacja to uczestnik, który na grupie mówi o myślach samobójczych. Przy grupie przyjmujesz to spokojnie, dziękujesz i krótko pytasz, czy to myśli, czy także zamiar, i czy dziś czuje się bezpiecznie. Szczegółów nie omawiasz przy innych: w przerwie albo zaraz po spotkaniu rozmawiasz z uczestnikiem na osobności i organizujesz pomoc tego samego dnia. Jeśli niepokój jest duży, nie czekasz do końca spotkania. Współprowadzący zostaje z grupą, a Ty wychodzisz z uczestnikiem. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia dzwonisz pod 112. Uczestnikowi możesz też podać numery 116 123 i 800 70 2222. Schemat takiej rozmowy krok po kroku opisuje wpis o tym, jak rozmawiać z osobą w kryzysie.
Po trudnym spotkaniu pomaga krótka rozmowa ze współprowadzącym, notatka o tym, kto mówił, a kto milczał, i regularna superwizja. Jak przygotować przypadek, żeby godzina superwizji nie poszła na streszczenie, przeczytasz we wpisie o korzystaniu z superwizji.
Gotowe zdania i wzory na pierwszą grupę wsparcia albo terapeutyczną
Jeśli chcesz zobaczyć, jak prowadzić terapię grupową od planowania po ostatnie spotkanie, szkolenie „Terapia grupowa w praktyce” pokazuje to na zapisach rozmów z komentarzem i zdaniach, które możesz dopasować do siebie. Osobne lekcje pokazują, jak prowadzić grupę wsparcia w żałobie i dla bliskich osób uzależnionych, a kolejne moduły dotyczą grup dla nastolatków, dla rodziców i spotkań online.
- 24 moduły i 96 lekcji, łącznie 45 godzin nauki online we własnym tempie
- „Kontrakt grupowy: wzór do wspólnego spisania z grupą” i „Rozmowa kwalifikacyjna do grupy: pytania i notatka”
- „Pierwsze spotkanie grupy: scenariusz z przykładowymi zdaniami”
- „Kryzys uczestnika na grupie: lista kroków prowadzącego” i „Dziennik prowadzącego grupę: arkusz do superwizji”
- certyfikat ukończenia CWP z liczbą godzin
Kurs daje certyfikat ukończenia CWP, nie jest szkoleniem akredytowanym i nie nadaje uprawnień do prowadzenia psychoterapii, w tym psychoterapii grupowej. Przejrzyj program wszystkich 24 modułów i zacznij od modułu o kontrakcie
Najczęściej zadawane pytania
Terapia grupowa: na czym polega?
Terapia grupowa polega na pracy nad własnymi trudnościami w stałej grupie kilku osób, która regularnie spotyka się z prowadzącym. Uczestnicy mówią o swoich sprawach, a jednocześnie przyglądają się temu, jak reagują na siebie nawzajem. Te reakcje często powtarzają wzorce, które sprawiają im kłopot poza grupą, dlatego w grupie można je zobaczyć i spróbować zachować się inaczej.
Jak prowadzić grupę wsparcia?
Zacznij od jasnego celu, krótkiej rozmowy z każdym kandydatem i prostego kontraktu, który obejmuje poufność, szacunek, obecność i informację, co robić, gdy ktoś po spotkaniu poczuje się źle. Na spotkaniu dbaj o to, żeby każdy miał czas mówić, żeby rady nie zamieniały się w pouczanie i żeby nikt nie zdominował rozmowy. Pod koniec przeprowadź krótką rundę, w której każdy mówi, z czym wychodzi.
Ile osób powinno być w grupie terapeutycznej?
Grupa terapeutyczna zwykle działa najlepiej, gdy liczy od sześciu do dziesięciu osób. Przy mniejszej liczbie brakuje różnych perspektyw, a przy większej trudno, żeby każdy miał czas na swoje sprawy. Planując, warto przyjąć dwie osoby więcej niż minimum, bo część uczestników odchodzi po pierwszych spotkaniach.
Czy szkolenie online z terapii grupowej wystarczy, żeby prowadzić grupę?
Szkolenie online dobrze porządkuje wiedzę i daje gotowe zdania na trudne sytuacje, ale nie zastąpi doświadczenia w grupie. Grupę wsparcia albo psychoedukacyjną psycholog może zacząć prowadzić, gdy zna temat i ma superwizję. Do prowadzenia grupy terapeutycznej potrzebne jest przygotowanie psychoterapeutyczne, a na początku współprowadzenie z kimś doświadczonym.
Czy po kursie z terapii grupowej dostanę certyfikat?
Tak, po ukończeniu kursu otrzymujesz certyfikat ukończenia CWP z liczbą godzin kursu, czyli 45 godzin. Kurs jest dostępny w planie Specjalista.
Źródła
Ostatnia aktualizacja: 16 października 2026. Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje superwizji ani konsultacji lekarskiej.