Scena z życia
Wtorek, kwadrans po siódmej. Aneta po raz trzeci prosi siedmioletniego Stasia, żeby założył buty. Staś leży na dywanie w przedpokoju i mówi: „Nie. Nie idę. Nie chcę tej szkoły”. Czteroletnia Lilka stoi już w kurtce i zaczyna marudzić, bo jest jej gorąco. Mariusz woła z kuchni, że jak tak dalej pójdzie, to wszyscy się spóźnią. Aneta czuje, jak ściska ją w gardle. Słyszy swój głos, coraz wyższy i ostrzejszy. Staś kopie but pod szafkę. Kończy się tak jak zwykle: Aneta sama wciska synowi buty, wszyscy wychodzą spięci, a w samochodzie panuje cisza, z której nikt nie jest dumny.
W innym domu Witold, który sam wychowuje jedenastoletnią Matyldę, wraca z pracy i już w drzwiach słyszy: „Nie będę rozpakowywać plecaka, odczep się”. Zanim zdąży cokolwiek powiedzieć, córka trzaska drzwiami. Witold siada w kuchni i myśli, że nie pamięta już, kiedy ostatnio rozmawiali bez kłótni.
Co się dzieje
Jeśli rozpoznajesz się w którejś z tych scen, nie jesteś wyjątkiem. Są dzieci, u których słowo „nie” pojawia się tak często, że zaczyna wyznaczać rytm całego dnia. Sprzeciw wobec poleceń, kłótnie, złość, trzaskanie drzwiami, łamanie ustalonych zasad. Gdy do tego dochodzi ADHD, rozpoznane albo dopiero podejrzewane, codzienność potrafi przypominać pole bitwy, na którym wszyscy są zmęczeni i nikt nie wygrywa.
Ten kurs jest o tym, jak z tego pola wyjść. Nie przez surowsze kary i nie przez to, że zaczniesz udawać, że wszystko jest w porządku. Przez zrozumienie, co podtrzymuje konflikt, i przez konkretne umiejętności, których rodzice uczą się na treningach umiejętności rodzicielskich. Takie podejście jest dziś uznawane za podstawę pomocy dzieciom z zachowaniami opozycyjnymi, także wtedy, gdy towarzyszy im ADHD.
Trzy rzeczy chcemy powiedzieć od razu. Po pierwsze, nie jesteś winny ani winna ADHD czy buntu dziecka. Po drugie, Twoje dziecko nie robi tego „na złość” z natury i nie jest z nim nic nie tak jako z człowiekiem. Mówimy o zachowaniu, a zachowanie można zmieniać. Po trzecie, zmiana zwykle zaczyna się od dorosłych. Nie dlatego, że to dorośli zawinili, ale dlatego, że to dorośli mają najwięcej wpływu na to, jak wygląda dzień w domu.
Jedno trzeba powiedzieć jasno: ten kurs nie jest terapią ani leczeniem. Nie stawia diagnozy i nie zastępuje lekarza, psychologa ani terapeuty, którzy znają Twoje dziecko. Daje wiedzę, gotowe słowa i plan małych kroków, które możesz zacząć stosować w domu, także zanim dostaniesz się do specjalisty, i które potem pomogą Ci lepiej z nim współpracować.
Jak może wyglądać zmiana? Zwykle nie jak nagły przełom. Raczej tak, że któregoś wtorku zauważasz, że poranek skończył się bez krzyku, a dziecko samo przyniosło buty. Albo że kłótnia trwała pięć minut, a nie pół godziny, i potem udało się przytulić. Ten kurs uczy dostrzegać właśnie takie zmiany, bo to one budują następne.
Co możesz zrobić na początek
- Przyjmij, że to proces. Zachowania, które utrwalały się miesiącami, nie znikną w tydzień. Pierwsze zmiany zwykle widać w atmosferze, a dopiero później w samym zachowaniu.
- Wybierz jedną porę dnia, która jest najtrudniejsza. Poranek, odrabianie lekcji, kolacja, wieczorne mycie. Przez cały kurs będziesz do niej wracać.
- Załóż zeszyt albo notatkę w telefonie. Będziesz w nim zapisywać krótkie obserwacje i zadania z każdej lekcji.
- Powiedz drugiemu dorosłemu, że zaczynasz. Nie musisz go przekonywać. Wystarczy, że będzie wiedział, nad czym pracujesz.
Gotowe zdania
Do drugiego rodzica:
- „Chcę spróbować czegoś innego niż krzyk i kary. Nie twierdzę, że to Twoja wina. Po prostu oboje jesteśmy zmęczeni”.
- „Daj mi kilka tygodni. Potem usiądźmy i zobaczmy, co się zmieniło”.
Do dziecka, młodszego:
- „Ostatnio dużo się kłócimy. Nie lubię tego i wiem, że Ty też nie. Będę się starać, żeby było spokojniej”.
Do dziecka, starszego:
- „Wiem, że mamy teraz trudny czas. Nie chodzi o to, kto ma rację. Chcę, żeby w domu dało się normalnie żyć, Tobie i mnie”.
Do siebie:
- „Szukam sposobu, a nie winnego. To, że się staram, już coś znaczy”.
Co już działa
Skoro czytasz ten tekst po całym dniu, masz w sobie zaangażowanie i ciekawość, a to dwa najważniejsze zasoby na tej drodze. Prawdopodobnie są też w Waszym domu chwile, kiedy jest dobrze: wspólny film, żart przy kolacji, zabawa, w której dziecko jest skupione i radosne. Te chwile nie są przypadkiem. To materiał, na którym będziemy budować.
Zadanie na dziś
Zapisz w zeszycie dwie rzeczy. Pierwsza: porę dnia, która jest u Was najtrudniejsza, i jednym zdaniem, jak zwykle przebiega. Druga: jedną sytuację z ostatniego tygodnia, w której z dzieckiem było dobrze, choćby przez kilka minut. Nie analizuj ich jeszcze. Wrócisz do tych zapisków w kolejnych lekcjach.
Dalsza część szkolenia
Pozostałe 59 lekcji w abonamencie
Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.
Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.