CWPCentrum Wiedzy Psychologicznej
Terapia skoncentrowana na współczuciu (CFT) w praktyce: praca z samokrytyką i wstydem krok po kroku. Szkolenie dla psychologów

Lekcja demonstracyjna · bez logowania

Terapia skoncentrowana na współczuciu: co to jest i jak korzystać z kursu?

33 minModuł: CFT: na czym polega terapia skoncentrowana na współczuciu i komu pomaga

„Wiem, że to brzmi głupio, ale jak coś mi nie wyjdzie, mówię do siebie gorzej niż do kogokolwiek na świecie”. Ilona, księgowa z gabinetu prywatnego, mówi to na pierwszej konsultacji pół żartem. Za chwilę dodaje, że gdyby ktoś zwracał się tak do jej córki, wezwałaby dyrekcję szkoły. Znasz ten rozdźwięk z własnej praktyki: klient potrafi być dobry dla innych i bezlitosny dla siebie, a racjonalne argumenty niewiele zmieniają. Terapia skoncentrowana na współczuciu powstała właśnie dla takich osób.

Co to jest terapia skoncentrowana na współczuciu?

Terapia skoncentrowana na współczuciu (CFT) to podejście terapeutyczne, które pomaga klientowi zbudować współczujący sposób odnoszenia się do siebie i do innych, szczególnie wtedy, gdy jego cierpienie podtrzymują silna samokrytyka i wstyd. Opiera się na ewolucyjnym rozumieniu emocji i na wiedzy o przywiązaniu. Zakłada, że ludzki umysł ukształtował się tak, by szybko wykrywać zagrożenie, zabiegać o zasoby i szukać bliskości z innymi, a nikt z nas tego wyposażenia nie wybierał.

Współczucie rozumiemy w tym kursie w określony sposób: jako wrażliwość na cierpienie własne i innych ludzi połączoną z zaangażowaniem w to, żeby je łagodzić i mu zapobiegać. Ta definicja ma dwie części. Pierwsza wymaga odwagi, bo trzeba zbliżyć się do bólu, zamiast od niego uciekać. Druga wymaga mądrości i działania, bo samo poruszenie nikomu nie pomaga. Do tej definicji wracamy w całym kursie, zwłaszcza w module 3.

Podstawowe założenia, z których korzystasz w każdej sesji

  • Mózg człowieka jest „trudny”: stare motywy obronne łączą się w nim z nowymi zdolnościami, takimi jak wyobrażanie sobie, planowanie i myślenie o sobie. Dlatego potrafimy martwić się godzinami o coś, co się jeszcze nie wydarzyło.
  • Większości swoich reakcji, nawyków i lęków nie wybraliśmy. Ukształtowały je geny, wczesne relacje i warunki, w jakich dorastaliśmy. To nie twoja wina, ale twoja odpowiedzialność: skoro już tu jesteśmy, możemy uczyć się zmieniać to, co nam szkodzi.
  • Emocje porządkujemy w modelu trzech systemów regulacji: zagrożenia, napędu i ukojenia. To model roboczy do rozmowy z klientem, nie opis anatomii mózgu.
  • Samokrytyka zwykle ma funkcję ochronną. Klient nauczył się jej, żeby uniknąć odrzucenia, kary albo porażki. Nie walczymy z nią na siłę.
  • Współczucia można się uczyć jak każdej umiejętności, ćwicząc je regularnie, małymi krokami.
  • Dla części klientów ciepło jest trudne, a nawet groźne. Lęk przed współczuciem jest częścią pracy i nie usuwamy go jak przeszkody.

Jak to brzmi na pierwszej konsultacji?

Ilona (37): Koleżanka mówiła, że pracuje Pani ze współczuciem. Szczerze? Boję się, że to będzie głaskanie po głowie, a ja muszę się wziąć do roboty.

Terapeutka: Dobrze, że Pani to mówi od razu. Co by się stało, gdyby przestała Pani na siebie krzyczeć w myślach?

Ilona (37): Rozleniwiłabym się. Zawaliłabym zamknięcie roku.

Terapeutka: Czyli ten surowy głos ma Panią pilnować. Rozumiem, dlaczego trudno go oddać. W tej pracy nie będziemy go wyrzucać. Chciałabym, żebyśmy sprawdziły, czy da się pilnować standardów w inny sposób, taki, po którym nie leży Pani w nocy z bijącym sercem.

Ilona (37): A jak się nie da?

Terapeutka: Wtedy będziemy o tym rozmawiać. Ma Pani prawo sprawdzać, czy to podejście Pani służy.

Komentarz. Terapeutka nie przekonuje Ilony, że współczucie jest dobre. Pyta, czego klientka się boi, i nazywa funkcję samokrytyki: pilnowanie pracy. Zapowiada, że krytyka nikt nie będzie usuwał, co zmniejsza opór. Daje też klientce rolę sprawdzającej. Ilona dostaje informację, że w tej terapii standardy zostają, a zmienia się sposób, w jaki ich pilnuje.

Zamiast tego terapeutka mogłaby zapewnić: „Spokojnie, to nie jest głaskanie, zobaczy Pani, że będzie lepiej”. Takie zapewnienie pomija lęk klientki i stawia terapeutkę w roli kogoś, kto wie lepiej. Ilona kiwnęłaby głową, a na trzeciej sesji odwołała wizytę, bo „nie ma czasu na relaks”.

Możesz powiedzieć: „Współczucie w tej terapii nie znaczy, że przestaje Panu zależeć. Znaczy, że uczymy się dbać o to, co ważne, bez straszenia samego siebie”.

Jak korzystać z tego kursu?

Kurs ma 24 moduły po cztery lekcje. Moduły 1 do 9 budują podstawy: model trzech systemów, rozumienie współczucia i lęku przed nim, konceptualizację, psychoedukację i ćwiczenia, od oddechu kojącego po współczujące ja. Moduły 10 do 13 dotyczą samokrytyki, pracy na krzesłach, listów i wstydu. Moduły 14 do 20 pokazują pracę przy depresji, lęku, perfekcjonizmie, złości, trudnych wspomnieniach, obrazie ciała i ryzyku samobójczym. Ostatnie moduły omawiają pracę w grupie, współczucie terapeuty dla siebie, łączenie z innymi metodami, zakończenie terapii i cztery rozbudowane analizy przypadków.

Każda lekcja zawiera fragment sesji z komentarzem, wersję z typowym błędem i gotowe zdania. W każdym module znajdziesz studium przypadku i ćwiczenie praktyczne z przykładowymi odpowiedziami. Do kursu dołączyliśmy 14 arkuszy w PDF. Ćwiczenia dla klienta, takie jak oddech kojący czy współczujący obraz, najpierw zrób sam. Łatwiej wtedy zauważyć, które zdanie instrukcji brzmi sztucznie i gdzie klient może się zatrzymać.

Dla kogo jest ten kurs?

Kurs jest dla psychologów i psychoterapeutów w trakcie szkolenia i po nim, pracujących w poradniach zdrowia psychicznego, poradniach psychologiczno-pedagogicznych, ośrodkach interwencji kryzysowej, szkołach, gabinetach prywatnych i organizacjach pozarządowych, z dorosłymi, nastolatkami i grupami. Przyda się szczególnie, jeśli pracujesz w nurcie poznawczo-behawioralnym albo innym i chcesz włączać elementy pracy ze współczuciem bez rezygnacji z własnego warsztatu.

Certyfikat, uprawnienia i granice kursu

Po ukończeniu kursu otrzymasz certyfikat ukończenia CWP z liczbą godzin. Kurs nie jest akredytowany przez żadne towarzystwo naukowe ani zawodowe. Nie jest szkoleniem psychoterapeutycznym, nie zastępuje superwizji i nie nadaje uprawnień psychoterapeuty ani tytułu terapeuty CFT. Daje wiedzę i gotowe sposoby pracy, które warto omawiać z superwizorem na własnych przypadkach.

Terapia skoncentrowana na współczuciu nie zastępuje też diagnozy psychiatrycznej, leczenia, oceny ryzyka ani przetwarzania traumy. Przy myślach samobójczych, samookaleczeniach, przemocy, psychozie czy ciężkiej depresji najpierw zajmujesz się bezpieczeństwem i współpracą z lekarzem, a ćwiczenia współczucia są uzupełnieniem leczenia.

Czego nie robić na pierwszym spotkaniu

  • Wykładać teorii, zanim klient opowie, z czym przyszedł.
  • Obiecywać, że współczucie „na pewno pomoże”.
  • Zaczynać od ćwiczenia wyobrażeniowego z zamkniętymi oczami, bez pytania o samopoczucie i bez możliwości wyboru.
  • Traktować samokrytykę klienta jak wroga, którego trzeba pokonać.
  • Pomijać pytania o bezpieczeństwo, bo „to tylko konsultacja”.

Dalsza część szkolenia

Pozostałe 95 lekcji w abonamencie

Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.

Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.