CWPCentrum Wiedzy Psychologicznej
Wszystkie teksty
Rodzic16 września 20267 min czytania

Przemoc domowa – jak ją rozpoznać i gdzie szukać pomocy

Siedzisz w łazience z zamkniętymi drzwiami i zadajesz sobie pytanie, czy to, co przeżywasz, to już przemoc. Jak rozpoznać przemoc domową w jej różnych formach, jak wpływa na dzieci i gdzie realnie szukać pomocy w Polsce — krok po kroku, bez oceniania.

Autor: Redakcja CWP

Przemoc domowa – jak ją rozpoznać i gdzie szukać pomocy

Zamykasz drzwi łazienki, siadasz na brzegu wanny i otwierasz telefon. Masz w kontaktach zapisany numer — może telefonu zaufania, może koleżanki, której chciałaś to wreszcie powiedzieć. Palec wisi nad ekranem. I wtedy w głowie pojawia się to samo zdanie, co zawsze: "to chyba nie jest aż tak źle". Przecież nikt Cię dziś nie uderzył. Przecież inni mają gorzej. Przecież może po prostu jesteś przewrażliwiona, przewrażliwiony, przemęczona, przemęczony.

Jeśli to zdanie brzmi znajomo, ten tekst jest dla Ciebie. Nie po to, żeby Cię przekonywać, że coś jest przemocą — to możesz ocenić tylko Ty. Po to, żeby dać Ci język do nazwania tego, co czujesz, i konkretne informacje o tym, co możesz zrobić, kiedy będziesz gotowa albo gotowy.

Kiedy to, co przeżywasz, ma już nazwę

Przemoc domowa rzadko zaczyna się od uderzenia. Częściej zaczyna się od czegoś, co trudniej pokazać komuś innemu — od kontroli, która na początku wygląda jak troska. Od pytań "gdzie byłaś", zadawanych coraz częściej. Od tego, że przestajesz mieć wgląd we wspólne konto i musisz tłumaczyć się z każdej złotówki. Od aplikacji "do bezpieczeństwa", która tak naprawdę pokazuje Twoją lokalizację drugiej osobie przez cały dzień.

Przemoc ma wiele twarzy — fizyczną, ale też psychiczną, ekonomiczną, seksualną i cyfrową. Nie musisz mieć siniaka, żeby to, co przeżywasz, było poważne. Mocne ściśnięcie ramienia, popchnięcie na ścianę, groźba, wyśmiewanie przy innych, zabranianie pracy, żądanie dostępu do telefonu — to wszystko są formy przemocy, nawet jeśli żadna z nich osobno nie wygląda jak "to, co pokazują w filmach".

Wiele osób, które przez to przechodzą, zauważa też pewien rytm: długie napięcie, które narasta bez wyraźnego powodu, potem wybuch, a potem — nagle — czułość, przeprosiny, obietnice, że "to się już nigdy nie powtórzy". Ten rytm ma nazwę i jest dobrze opisany. To, że po złym dniu przychodzi dobry, nie znaczy, że nic się nie stało. Znaczy, że jesteś w cyklu, który sam się nie zatrzyma.

Dlaczego tak trudno to nazwać — i dlaczego czasem nikt nie wierzy

Jeśli masz w sobie mieszankę miłości i strachu wobec tej samej osoby, to nie jest sprzeczność ani dowód, że coś jest z Tobą nie tak. To bardzo ludzki mechanizm — uczucia nie wyłączają się jak przełącznik w chwili, gdy pojawia się krzywda. Możesz jednocześnie tęsknić za kimś i wiedzieć, że to, co robi, jest złe.

Do tego dochodzi coś, co utrudnia podjęcie decyzji jeszcze bardziej: nadzieja, że "tym razem będzie inaczej". Obietnica zmiany, wypowiedziana w chwili skruchy, wydaje się szczera — bo masz za sobą wspólną historię, może dzieci, może lata życia zainwestowane w tę relację. To naturalne, że chcesz, żeby ten wysiłek się opłacił. Jedna dobra rozmowa czy jeden bukiet kwiatów to jednak nie dowód realnej zmiany — realna zmiana wygląda inaczej: to regularna praca widoczna miesiącami, nie dniami, i brak nowych epizodów kontroli nawet w sytuacjach, które wcześniej wywoływały wybuch.

Trudność potęguje się, kiedy zbierasz się na odwagę, żeby komuś powiedzieć, i słyszysz: "on/ona by tego nigdy nie zrobił/a" albo, najboleśniej, gdy to słowa kogoś z własnej rodziny: "przesadzasz", "sama/sam to sprowokowałaś/eś". Niedowierzanie innych nie mówi nic o tym, czy to, co przeżywasz, jest prawdziwe. Mówi tylko o tym, jak trudno ludziom zmienić obraz kogoś, kogo znają z jednej, przyjaznej strony. Nie musisz przekonywać każdej osoby na siłę — potrzebujesz jednej, może dwóch, które będą przy Tobie, i miejsc, gdzie z założenia się wierzy — jak telefony zaufania czy ośrodki wsparcia, o których piszemy niżej.

Jak to wszystko widzą i przeżywają dzieci

Nawet bardzo małe dzieci — niemowlęta, przedszkolaki — wyczuwają napięcie w domu, choć go nie rozumieją. Reagują trudnościami ze snem, częstszym płaczem, regresją do wcześniejszych zachowań. Starsze dzieci już rozumieją więcej: mają trudności z koncentracją w szkole, bo część ich uwagi jest stale zaangażowana w monitorowanie tego, co dzieje się w domu, wycofują się z rówieśników albo, przeciwnie, stają się bardziej konfliktowe — powtarzając wzorce, które widzą.

U nastolatków obraz bywa jeszcze bardziej złożony. Nastolatek rozumie już sytuację na tyle dobrze, żeby cierpieć z pełną świadomością, a jednocześnie nie ma jeszcze niezależności, żeby cokolwiek z tą wiedzą zrobić. Część nastolatków wycofuje się, spędzając coraz więcej czasu w swoim pokoju. Część kieruje złość w stronę osoby doświadczającej przemocy — czyli często w Twoją stronę — zamiast w stronę sprawcy, bo to bezpieczniejszy cel niż ten, którego się boi. To bolesne, ale nie oznacza, że nastolatek Cię nie kocha — może oznaczać tylko, że nie ma dokąd skierować przytłaczających emocji.

W szkole to bywa szczególnie niesprawiedliwe: nauczyciele widzą spadek ocen albo wycofanie i odczytują to jako lenistwo czy "trudny charakter", nie znając prawdziwej przyczyny. A dziecko dodatkowo uczy się ukrywać sekret rodzinny przed kolegami, unika zapraszania ich do domu, żyje z cichym lękiem, że ktoś "odkryje prawdę". Rozmowa z dzieckiem — dopasowana do jego wieku, bez wchodzenia w pełne szczegóły dorosłych spraw — i danie mu słów na to, co czuje, to jeden z najważniejszych kroków, jakie możesz zrobić już teraz, niezależnie od tego, na jakim etapie decyzji jesteś.

Plan bezpieczeństwa — zanim jeszcze podejmiesz decyzję

Nie musisz dziś decydować o odejściu, żeby zacząć się przygotowywać. To jak pas bezpieczeństwa w samochodzie — zakładasz go nie dlatego, że planujesz wypadek, tylko na wszelki wypadek. Warto, w spokojnym momencie, zrobić kopie ważnych dokumentów (dowód, akty urodzenia dzieci, PESEL) i zostawić je u kogoś zaufanego. Warto pomyśleć, dokąd mogłabyś, mógłbyś pójść na kilka dni, gdyby zaszła taka potrzeba, i ustalić z bliską osobą proste, umówione hasło na wypadek, gdybyś potrzebowała/potrzebował dać sygnał bez mówienia wprost. Te przygotowania najlepiej rozkładać w czasie, żeby nie zwracały uwagi.

Jeśli sytuacja robi się pilna albo już podjęłaś/podjąłeś decyzję o odejściu — w naszym kursie Przemoc w rodzinie — jak rozpoznać, chronić dzieci i szukać pomocy prowadzimy krok po kroku przez to, co zabrać, jak wybrać bezpieczny moment i jak zorganizować pierwsze dni w nowym miejscu — także z dziećmi.

Gdzie realnie szukać pomocy w Polsce

Warto wiedzieć, że policja czy pomoc społeczna mogą uruchomić procedurę Niebieskiej Karty — to nie jest postępowanie karne, tylko mechanizm, który ma chronić Ciebie i monitorować sytuację w rodzinie. Masz w niej prawo do rozmowy w bezpiecznych warunkach, bez obecności drugiej strony. Niezależnie od tego, w Polsce działa też sieć specjalistycznych ośrodków wsparcia i schronisk, w których możesz zamieszkać tymczasowo razem z dziećmi — bezpłatnie, z pomocą psychologiczną i prawną na miejscu.

Gdzie zadzwonić już dziś, jeśli potrzebujesz porozmawiać albo dowiedzieć się więcej:

  • 112 — w sytuacji bezpośredniego zagrożenia Twojego lub dzieci. Nie musisz oceniać, czy sytuacja jest "wystarczająco poważna" — od tego są dyspozytorzy.
  • 800 12 00 02 — ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia", połączenie bezpłatne, czynne całą dobę, można dzwonić anonimowo.
  • 116 111 — Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, jeśli starsze dziecko potrzebuje własnego, bezpośredniego kontaktu do rozmowy o tym, co przeżywa.

Warto zapisać te numery w telefonie pod niewinną nazwą, np. jako kontakt do "koleżanki".

To, że szukasz pomocy, to siła — nie porażka

Odbudowa poczucia bezpieczeństwa — Twojego i dziecka — to proces, nie jednorazowe wydarzenie. Nawet w nowym, bezpiecznym miejscu ciało może jeszcze przez jakiś czas reagować tak, jakby zagrożenie trwało — to nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak, tylko że potrzebuje czasu, żeby się tego oduczyć. To samo dotyczy dziecka, które może jeszcze wracać do trudnych zachowań, mimo że jesteście już bezpieczni.

To samo dotyczy dziecka. Ono także potrzebuje czasu, cierpliwości wobec regresji czy trudnych zachowań, i przewidywalnego rytmu dnia, który stopniowo uczy je, że świat znów jest bezpieczny. A Ty, jako rodzic, masz prawo do własnego procesu zdrowienia — niezależnie od tego, jak szybko radzi sobie dziecko. Nie musisz wybierać między dbaniem o siebie a dbaniem o nie — jedno wspiera drugie.

Sięgnięcie po telefon, przeczytanie tego tekstu do końca, zadanie sobie pytania w łazience z zamkniętymi drzwiami — to już jest krok. Nie musisz wiedzieć dziś, co zrobisz jutro. Wystarczy, że wiesz, gdzie szukać pomocy, kiedy będziesz gotowa albo gotowy.

Jeśli chcesz przejść przez to wszystko krok po kroku — od rozpoznania, przez wsparcie dla dziecka, po konkretny plan bezpieczeństwa — kurs Przemoc w rodzinie — jak rozpoznać, chronić dzieci i szukać pomocy prowadzi przez to wszystko po kolei, prostym językiem, bez oceniania.

Najczęściej zadawane pytania

Czy przemoc psychiczna to też przemoc domowa?

Tak, przemoc psychiczna jest jedną z form przemocy domowej, także wtedy, gdy nie ma żadnych fizycznych śladów. Obejmuje m.in. poniżanie, wyzywanie, grożenie, zastraszanie, ciągłą kontrolę, izolowanie od bliskich, ośmieszanie i wzbudzanie poczucia winy. Do przemocy domowej zalicza się też przemoc ekonomiczną, na przykład odbieranie pieniędzy czy zakaz pracy, oraz przemoc seksualną i cyfrową. Kluczowe jest to, że jedna osoba wykorzystuje przewagę, żeby kontrolować drugą, a zachowania się powtarzają.

Czym różni się przemoc od zwykłej kłótni w związku?

Kłótnia to konflikt, w którym obie strony mają podobną siłę, mogą wyrazić swoje zdanie i żadna nie boi się drugiej. Przemoc zaczyna się tam, gdzie pojawia się nierównowaga sił, a jedna osoba celowo rani, kontroluje lub zastrasza drugą. Sygnałem jest lęk przed reakcją partnera, chodzenie wokół niego na palcach, ukrywanie tego, co się dzieje, i poczucie, że każda rozmowa może skończyć się karą. W przemocy zachowania się powtarzają i często z czasem nasilają.

Czy sprawcę przemocy domowej można usunąć z mieszkania?

Tak, w Polsce policja może wydać osobie stosującej przemoc nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakaz zbliżania się, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia domowników. Nakaz działa przez określony czas, a sąd może go przedłużyć na wniosek osoby doznającej przemocy. Można też wystąpić do sądu o zobowiązanie sprawcy do opuszczenia mieszkania. W takiej sytuacji warto skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, na przykład w ośrodku interwencji kryzysowej.

Jak pomóc komuś, kto doświadcza przemocy domowej?

Najbardziej pomaga spokojne wysłuchanie bez oceniania i bez naciskania, żeby osoba natychmiast odeszła od sprawcy. Warto powiedzieć, że wierzysz, że to nie jej wina i że może na ciebie liczyć. Możesz przekazać numery pomocowe, pomóc przygotować plan bezpieczeństwa, przechować kopie dokumentów albo zaproponować miejsce na nocleg. Decyzje należą do niej, a odejście od sprawcy często wymaga czasu. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zawsze dzwoń pod 112.

Czy dziecko, które widzi przemoc między rodzicami, jest jej ofiarą?

Tak, dziecko, które jest świadkiem przemocy między dorosłymi, doświadcza jej skutków, nawet jeśli nikt nie podnosi na nie ręki. Życie w strachu i napięciu wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa, sen, koncentrację, emocje i relacje z innymi. Dziecko może obwiniać siebie, próbować chronić rodzica albo naśladować zachowania, które widzi. Ochrona dziecka to jeden z ważnych powodów, żeby szukać pomocy. Starsze dziecko może samo zadzwonić pod bezpłatny numer 116 111.

Gdzie zadzwonić, gdy doświadczam przemocy domowej?

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dzwoń pod 112. Całodobowo i bezpłatnie działa Niebieska Linia pod numerem 800 12 00 02, a Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego pod numerem 800 70 2222. Dorośli w kryzysie emocjonalnym mogą dzwonić pod 116 123, a dzieci i młodzież pod 116 111. Pomocy udzielają też ośrodki interwencji kryzysowej i ośrodki pomocy społecznej. Konkretne kroki, także przy odejściu z dziećmi, omawia kurs CWP „Przemoc w rodzinie”.

Newsletter

Nowe teksty i nowości z biblioteki CWP

Jedna wiadomość, gdy pojawi się coś wartego uwagi: nowe szkolenia i ścieżki, nowe teksty na blogu, zmiany w regulacji zawodu. Bez ofert w każdym mailu.

Powiązane szkolenia

Szkolenia, które rozwijają ten temat

Dostęp w ramach subskrypcji — bez opłat za pojedyncze szkolenie.

Blog

Przeczytaj także