CWPCentrum Wiedzy Psychologicznej
Autyzm a relacje z rówieśnikami — jak pomóc dziecku nawiązywać przyjaźnie

Lekcja demonstracyjna · bez logowania

„Nie chce mieć przyjaciół” czy „nie wie jak” — różnica, która zmienia wszystko

22 minModuł: DLACZEGO PRZYJAŹNIE SĄ TRUDNIEJSZE — MECHANIZM, NIE BRAK CHĘCI

Cel lekcji

Ten kurs jest w całości poświęcony jednemu obszarowi: relacjom Twojego dziecka z rówieśnikami — nawiązywaniu ich, utrzymywaniu, radzeniu sobie z tym, gdy się nie udają. W tej pierwszej lekcji ustalimy fundament, od którego zależy każda kolejna decyzja w tym temacie: czy Twoje dziecko naprawdę nie chce mieć przyjaciół, czy po prostu nie wie, jak to się robi. To dwa zupełnie różne problemy, wymagające dwóch zupełnie różnych reakcji rodzica.

Scena, którą zna wielu rodziców dziecka w spektrum

Odbierasz dziecko ze szkoły albo z placu zabaw i pytasz, jak minął dzień, z kim się bawiło. Słyszysz „z nikim” albo „samo”, powiedziane bez żalu w głosie, czasem wręcz obojętnie. Widzisz na przerwach albo na urodzinach innych dzieci, jak Twoje dziecko stoi z boku, obserwuje, czasem bawi się równolegle, ale nie razem. Zadajesz sobie pytanie, które zadaje sobie wielu rodziców w tym momencie: czy ono w ogóle chce mieć kolegów? A jeśli chce — dlaczego nic z tym nie robi?

To pytanie brzmi jak jedno pytanie, ale w rzeczywistości kryje w sobie dwa zupełnie różne scenariusze, i pomylenie ich prowadzi do złych decyzji w obie strony. Ten kurs zaczyna się właśnie tutaj, bo bez tego rozróżnienia trudno sensownie zaplanować cokolwiek z tego, co przyniosą kolejne moduły — naukę konkretnych umiejętności, radzenie sobie z odrzuceniem, rolę rodzica jako coacha społecznego.

Dziecko, które naprawdę nie potrzebuje wielu relacji

Pierwszy scenariusz jest prostszy, niż się wydaje, i wracamy do niego szerzej w module siódmym tego kursu: część dzieci w spektrum autyzmu ma po prostu inne, mniejsze zapotrzebowanie na kontakt społeczny niż większość rówieśników — i to jest wariant zdrowy, nie problem do naprawienia. Takie dziecko po samotnej przerwie wraca do domu spokojne, nie sfrustrowane. Nie unika innych dzieci z lęku ani z bólu po wcześniejszym odrzuceniu — po prostu wybiera obserwację albo zabawę własną nad interakcję, bo tak faktycznie czuje się lepiej, podobnie jak dorosły introwertyk woli spokojny wieczór z książką od głośnej imprezy. Rozpoznanie tego wariantu jest ważne właśnie po to, żeby nie zamienić w problem czegoś, co problemem nie jest — i żeby nie zmuszać dziecka do towarzyskości, która go wyczerpuje, tylko dlatego, że tak wygląda „normalne dzieciństwo” w oczach otoczenia.

Dziecko, które chce, ale nie wie jak

Drugi scenariusz, któremu poświęcona jest większość tego kursu, wygląda z zewnątrz bardzo podobnie — też samotna przerwa, też odpowiedź „z nikim” — ale kryje w sobie zupełnie inne przeżycie wewnętrzne. To dziecko chce mieć kolegę czy koleżankę, czasem bardzo mocno, czasem aż do bólu, którego nie potrafi nazwać wprost, ale nie wie, jak zamienić chęć w działanie. Nie wie, jak podejść do grupy bawiącej się na dywanie. Nie wie, co powiedzieć, żeby nie zabrzmieć dziwnie. Nie wie, jak rozpoznać moment, w którym ktoś już ma dość rozmowy o dinozaurach. Próbowało już kilka razy, zostało zignorowane albo wyśmiane, i teraz obserwacja z boku jest bezpieczniejsza niż kolejna próba, która może się nie udać.

To jest rozróżnienie, na którym opiera się cały ten kurs: różnica między preferencją a barierą umiejętności. Preferencję szanujemy i wspieramy taką, jaka jest — o tym mówi moduł siódmy. Barierę umiejętności można realnie zmniejszyć, konkretną, cierpliwą pracą — o tym mówią moduły od drugiego do szóstego.

Jak zacząć to odróżniać w praktyce

Kilka pytań pomaga zacząć rozróżniać te dwa scenariusze, choć żadne z nich nie daje stuprocentowej pewności za pierwszym razem — to raczej kierunek obserwacji niż test diagnostyczny. Czy dziecko, mówiąc o samotnej przerwie, wygląda na spokojne, czy na smutne, nawet jeśli słowami temu zaprzecza? Czy kiedykolwiek spontanicznie wyraziło chęć posiadania konkretnego kolegi albo dołączenia do konkretnej zabawy, nawet jeśli potem się wycofało? Czy unika sytuacji społecznych zawsze i wszędzie, czy raczej wybiórczo — np. z dala od hałaśliwej grupy na boisku, ale blisko jednego, konkretnego dziecka o podobnych zainteresowaniach? Czy po nieudanej próbie nawiązania kontaktu widzisz u dziecka rozczarowanie, czy obojętność?

Odpowiedzi bywają niejednoznaczne, i to jest normalne — wiele dzieci w spektrum znajduje się gdzieś pomiędzy, z prawdziwą potrzebą kilku głębokich relacji, ale bez potrzeby szerokiego kręgu znajomych, i bez umiejętności, żeby nawet tych kilku relacji łatwo nawiązać. Nie musisz dziś postawić ostatecznej diagnozy. Chodzi o to, żeby zacząć zadawać sobie to pytanie zamiast automatycznie zakładać jeden z dwóch skrajnych scenariuszy.

Dlaczego to rozróżnienie zmienia każdą kolejną decyzję

Jeśli założysz, że dziecko nie chce relacji, podczas gdy w rzeczywistości nie wie, jak je nawiązać, zostawisz je samo z problemem, którego nie potrafi rozwiązać bez pomocy — a z czasem brak prób i powtarzające się nieudane próby utrwalą przekonanie „i tak mi się nie uda”, coraz trudniejsze do odwrócenia im dziecko starsze. Jeśli odwrotnie, założysz, że dziecko potrzebuje więcej relacji niż faktycznie chce, i zaczniesz je popychać w kierunku towarzyskości wbrew jego naturze, zrobisz dokładnie to, przed czym ostrzega ten kurs w tytule: zmienisz je w kogoś innego, zamiast pomóc mu być sobą wśród innych.

Co z tym zrobić już dziś

Zanim przejdziesz do kolejnej lekcji, spróbuj przez najbliższych kilka dni obserwować dziecko po sytuacjach społecznych z tym właśnie pytaniem w głowie: spokój czy smutek, obojętność czy rozczarowanie. Nie musisz nic jeszcze zmieniać w swoim działaniu — chodzi wyłącznie o zebranie materiału do obserwacji, do którego wrócimy w dalszych lekcjach tego modułu, kiedy zajmiemy się tym, co konkretnie utrudnia dziecku w spektrum nawiązywanie relacji, nawet gdy naprawdę tego chce.

Dalsza część szkolenia

Pozostałe 24 lekcji w abonamencie

Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.

Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.