Jeśli masz więcej niż jedno dziecko, prawdopodobnie nieraz łapałaś się lub łapałeś na myśli: "dlaczego one się ciągle o wszystko kłócą?". Może nawet pojawiła się cichutka obawa, że coś robisz nie tak, albo że jedno z dzieci ma "trudny charakter". Zacznijmy ten kurs od odciążenia Cię z tej myśli, bo to najważniejsza rzecz, jaką możesz dziś usłyszeć: rywalizacja między rodzeństwem nie jest wadą charakteru ani dowodem złego wychowania. To mechanizm, przez który przechodzi zdecydowana większość rodzin z więcej niż jednym dzieckiem.
Dziecko nie wybiera rywalizacji świadomie
Małe dziecko nie siada rano i nie planuje, jak dokuczyć bratu czy siostrze. Rywalizacja rodzi się z czegoś znacznie prostszego i bardziej biologicznego: z potrzeby przetrwania i bycia zauważonym. Dla małego dziecka uwaga rodzica to nie miły dodatek — to poczucie bezpieczeństwa. Kiedy pojawia się drugie dziecko, ten sam zasób uwagi trzeba nagle podzielić, a mały mózg nie ma jeszcze narzędzi, żeby spokojnie to przyjąć. Reaguje tak, jak reagują ludzie w obliczu zagrożenia zasobu — czujnością, a czasem walką.
To nie jest coś, co "się dzieciom wybija"
Wielu rodziców próbuje rywalizację "wygasić" - tłumacząc, upominając, czasem karząc za kłótnie. Tymczasem rywalizacja nie jest złym nawykiem do oduczenia, tylko naturalnym etapem, przez który dzieci przechodzą, ucząc się dzielić rodzicem, przestrzenią i rzeczami. Twoim zadaniem nie jest sprawić, żeby zniknęła całkowicie — bo to się prawdopodobnie nie uda — tylko pomóc dzieciom przejść przez nią w sposób, który nie zostawia trwałych ran.
Przykład z codziennego życia
Czteroletnia Zosia od tygodnia, odkąd urodził się jej brat, domaga się, żeby to mama kładła ją spać, chociaż wcześniej robił to tata bez problemu. Rodzice mogliby to odczytać jako kaprys albo "zazdrość", którą trzeba "oduczyć". W rzeczywistości Zosia w prosty, dziecięcy sposób sprawdza, czy nadal jest dla mamy ważna, teraz gdy w domu pojawił się ktoś, kto zabiera dużo uwagi. To nie manipulacja — to szukanie potwierdzenia bezpieczeństwa.
Dlaczego to ważne na start kursu
Zmiana, którą proponujemy w tym kursie, zaczyna się od zmiany patrzenia: z "moje dzieci się nie lubią" albo "muszę to naprawić" na "moje dzieci uczą się dzielić mną i światem, a ja mogę im w tym towarzyszyć". W kolejnych lekcjach tego modułu przyjrzymy się, czym dokładnie jest ten ograniczony zasób, o który dzieci rywalizują, oraz jak zmienia się rywalizacja wraz z wiekiem dzieci.
Zapamiętaj z tej lekcji: kłótnie i zazdrość między rodzeństwem to nie znak, że coś jest nie tak z Twoim dzieckiem ani z Twoim rodzicielstwem. To znak, że Twoje dziecko jest żywym, czującym człowiekiem, który uczy się dzielić najważniejszą osobą w swoim świecie.
Do wypróbowania
Dziś wieczorem, zanim ocenisz kolejną kłótnię dzieci jako "znowu to samo", spróbuj przez chwilę pomyśleć o niej jako o próbie powiedzenia "zauważ mnie", zamiast "jestem niegrzeczny/a". Zapisz sobie jednym zdaniem, jak to zmienia Twoją reakcję — nie musisz nic robić inaczej już dziś, wystarczy, że zaobserwujesz tę zmianę w sobie.
Dalsza część szkolenia
Pozostałe 71 lekcji w abonamencie
Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.
Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.