Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
ADHD u dzieci i nastolatków – diagnoza różnicowa i wsparcie
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Kiedy jedno zmartwienie zostaje rozbrojone, na jego miejsce przychodzi następne. Pokazujemy, dlaczego praca z treścią zmartwień w lęku uogólnionym zamienia się w gonitwę i co robić zamiast niej.
Autor: Redakcja CWP

Ten tekst jest częścią przewodnika Lęk u dorosłych (tekst 5 z 13).
Jak pracować z pacjentem, który zamartwia się wszystkim po kolei? Zamiast podważać każde kolejne zmartwienie, przenieś pracę na poziom mechanizmu: na przekonania pacjenta o samym zamartwianiu i na jego nietolerancję niepewności. Pacjent z lękiem uogólnionym zwykle jednocześnie wierzy, że martwienie się go chroni, i że nie da się nad nim zapanować. To ta sprzeczność, a nie treść pojedynczych obaw, podtrzymuje zaburzenie i to ona jest głównym celem interwencji.
Jeśli sesje wyglądają tak, że pacjent przynosi nowy temat, razem go rozbrajacie, a za tydzień pojawia się następny, to znak, że terapia utknęła na poziomie treści. Poniżej pokazujemy, jak z tego wyjść.
W wielu zaburzeniach lękowych praca z konkretnymi myślami przynosi dobre efekty. W lęku uogólnionym zmartwienia mnożą się jednak szybciej, niż da się je podważać. Gdy pacjent przestaje martwić się o zdrowie, zaczyna o finanse, potem o dzieci, potem o pracę.
Każde rozbrojone zmartwienie daje chwilową ulgę, która paradoksalnie wzmacnia wzorzec: pacjent uczy się, że niepewność trzeba rozwiązać, zanim będzie mógł się uspokoić. Terapia zamienia się wtedy w kolejne źródło zapewnień.
Dlatego kluczowe pytanie terapeutyczne brzmi nie „czy to zmartwienie jest realistyczne?”, tylko „co pacjent myśli o samym martwieniu się i jak reaguje na brak pewności?”.
W podejściu metapoznawczym wyróżnia się dwa poziomy zamartwiania:
Pod oboma poziomami leżą dwie grupy przekonań:
Przekonania pozytywne:
Przekonania negatywne:
Pacjent jest w pułapce: z jednej strony uważa, że zamartwianie jest potrzebne, z drugiej boi się jego skutków. Próbuje więc je kontrolować przez unikanie, szukanie zapewnień, nadmierne sprawdzanie i próby tłumienia myśli, co zwykle je nasila.
Druga oś pracy to nietolerancja niepewności, czyli przeżywanie sytuacji niejasnych jako szczególnie nieprzyjemnych i zagrażających, niezależnie od realnego prawdopodobieństwa złego zakończenia. Dla pacjenta „nie wiem” jest gorsze niż „wiem, że będzie źle”.
Zamartwianie pełni wtedy funkcję pozornej kontroli nad przyszłością. Towarzyszą mu zachowania zabezpieczające:
W pracy terapeutycznej zachowania te trzeba zidentyfikować i stopniowo ograniczać, bo to one podtrzymują przekonanie, że bez pewności nie da się funkcjonować.
Poniższy schemat porządkuje krótką terapię lęku uogólnionego.
W podejściu metapoznawczym stosuje się też trening uwagi oraz oderwaną uważność, czyli obserwowanie myśli bez angażowania się w nie i bez prób ich usuwania. Pacjent uczy się, że może zauważyć zmartwienie i nie wchodzić w jego analizę. Różni się to od relaksacji i klasycznej medytacji, bo celem nie jest uspokojenie, tylko zmiana relacji z myślami.
Zanim zaplanujesz terapię, warto odróżnić zamartwianie od innych powtarzalnych procesów myślowych:
Depresja bardzo często współwystępuje z lękiem uogólnionym. Warto ocenić jej nasilenie i ustalić priorytety interwencji. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, priorytetem jest ocena ryzyka, a pacjentowi warto przekazać numery 116 123, 800 70 2222 i w nagłym zagrożeniu 112. Przy nasilonych objawach lub braku efektów psychoterapii rozważ konsultację psychiatryczną.
Jeśli chcesz uporządkować ten warsztat, łącznie z konceptualizacją, protokołem krótkiej terapii i pracą z rodziną, zajrzyj do szkolenia Zamartwianie i lęk uogólniony – model metapoznawczy i nietolerancja niepewności.
Z empatią, ale bez udzielania zapewnienia, którego pacjent szuka. Można nazwać to, co się dzieje: „Widzę, że bardzo chciałby Pan mieć pewność, że wszystko będzie dobrze. Tej pewności nie mam, ale możemy przyjrzeć się temu, jak Pan radzi sobie z niewiedzą”. Warto wcześniej omówić z pacjentem, dlaczego zapewnienia podtrzymują lęk, i umówić się na taki sposób reagowania, żeby nie odebrał go jako chłodu.
Może pomagać w pracy z napięciem mięśniowym i pobudzeniem, które są częścią obrazu lęku uogólnionego. Trzeba jednak uważać, żeby nie stała się kolejnym zachowaniem zabezpieczającym, stosowanym po to, żeby uniknąć niepokoju za wszelką cenę. U części pacjentów relaksacja paradoksalnie nasila lęk, bo skupiają się na doznaniach z ciała. Warto traktować ją jako uzupełnienie pracy z przekonaniami, a nie główną interwencję.
Najprościej na przykładach z jego życia. Można zapytać, co jest dla niego trudniejsze: czekać na wynik badania czy znać zły wynik. Wiele osób z lękiem uogólnionym odpowiada, że czekanie. Wtedy łatwo pokazać, że problemem nie jest samo zagrożenie, tylko brak pewności. Pomaga też metafora alergii: niewielka dawka niepewności wywołuje u pacjenta silną reakcję, a terapia stopniowo zwiększa tolerancję.
Terapia oparta na modelu metapoznawczym lub poznawczo-behawioralnym ma zwykle charakter krótkoterminowy i często obejmuje kilkanaście sesji, choć czas zależy od nasilenia objawów i współwystępujących zaburzeń. Przy depresji, zaburzeniach osobowości lub długotrwałym przebiegu praca może trwać dłużej. Warto od początku ustalić z pacjentem plan i cele oraz regularnie oceniać postępy, na przykład za pomocą kwestionariuszy samooceny.
Zwykłe martwienie się jest przejściowe, dotyczy konkretnych sytuacji i zwykle da się je odłożyć lub przerwać. W lęku uogólnionym zamartwianie jest nadmierne, trwa przez dłuższy czas, obejmuje wiele obszarów życia i jest trudne do kontrolowania. Towarzyszą mu napięcie, zmęczenie, drażliwość, trudności z koncentracją i bezsenność. Kluczowe jest to, że zamartwianie znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie i przynosi cierpienie.
Tak, w okresach stresu, zmian życiowych lub kryzysów dawne przekonania o zamartwianiu mogą się uaktywnić. Nie oznacza to, że terapia nie zadziałała. Dlatego ważnym elementem zakończenia jest przygotowanie pacjenta na takie sytuacje: rozpoznawanie sygnałów, przypomnienie sobie eksperymentów i powrót do ćwiczeń tolerancji niepewności. Czasem pomocne jest kilka sesji przypominających, zanim objawy znów się utrwalą.
Newsletter
Nowe teksty i nowości z biblioteki CWP
Jedna wiadomość, gdy pojawi się coś wartego uwagi: nowe szkolenia i ścieżki, nowe teksty na blogu, zmiany w regulacji zawodu. Bez ofert w każdym mailu.
Powiązane szkolenia
Dostęp w ramach subskrypcji — bez opłat za pojedyncze szkolenie.
Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Zaburzenia osobowości i regulacja emocji
Zbudujesz konceptualizację trybową i poprowadzisz dialog krzeseł, który zmienia doświadczenie, a nie tylko przekonanie.
Trauma, PTSD i interwencja kryzysowa
Przeprowadzisz pełną ocenę ryzyka, ustalisz poziom pilności i napiszesz z pacjentem plan bezpieczeństwa w trakcie jednej sesji.
Przewodnik: Lęk u dorosłych
1 października 2026
Pacjent z lękiem przed oceną rzadko potrzebuje zapewnień, że nikt go nie ocenia. Pokazujemy mechanizm lęku społecznego i to, jak pracować z nim przez eksperymenty behawioralne i wyobrażenie siebie.
7 min czytania
1 października 2026
Lęk i depresja mają wiele wspólnych objawów i często współwystępują. Pokazujemy, po czym je rozróżniać, jak ustalić, co dominuje, i co z tego wynika dla planu terapii oraz oceny ryzyka.
7 min czytania
1 października 2026
Lęk u dorosłych rzadko wygląda jak podręcznikowy opis. Porządkujemy objawy w czterech obszarach i pokazujemy, po czym poznać, że lęk adaptacyjny przeszedł w zaburzenie lękowe.
8 min czytania