Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
ADHD u dzieci i nastolatków – diagnoza różnicowa i wsparcie
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Ekspozycja działa, gdy jest dobrze przygotowana, stopniowana i powtarzana bez zabezpieczeń. Pokazujemy, jak zbudować hierarchię, poprowadzić ćwiczenie, pracować z oporem i planować zadania między sesjami.
Autor: Redakcja CWP

Ten tekst jest częścią przewodnika Lęk u dorosłych (tekst 11 z 13).
Z unikaniem u pacjenta z lękiem pracuje się przez zaplanowaną, stopniowaną ekspozycję: razem z pacjentem buduje się hierarchię unikanych sytuacji, zaczyna od zadań trudnych, ale wykonalnych, prowadzi je bez zachowań zabezpieczających i powtarza regularnie, także między sesjami. Każde ćwiczenie ma sprawdzić konkretną obawę pacjenta, a nie tylko „przyzwyczaić go do lęku”. Tempo ustala się wspólnie, a opór traktuje jako informację, nie jako przeszkodę.
Poniżej opisujemy praktyczny przebieg pracy z unikaniem, od przygotowania po samodzielne zadania pacjenta.
Ekspozycja bez przygotowania łatwo zamienia się w doświadczenie, które potwierdza lęk. Dlatego przed pierwszym zadaniem warto upewnić się, że:
Dobrze jest też wprost zapowiedzieć, że ekspozycja jest nieprzyjemna: „Te ćwiczenia będą podnosić lęk. To nie znak, że coś idzie źle, tylko że pracujemy we właściwym miejscu”.
Hierarchia to lista sytuacji, których pacjent unika lub które znosi z dużym lękiem, uporządkowana od najłatwiejszych do najtrudniejszych. Buduje się ją razem z pacjentem.
Pacjent unikający transportu publicznego:
Kilka zasad praktycznych: pozycji powinno być na tyle dużo, żeby kroki nie były zbyt duże, a warianty tej samej sytuacji mogą pojawiać się na różnych poziomach. Hierarchia jest roboczym narzędziem i można ją zmieniać w trakcie terapii.
Zwykle od zadania, które pacjent ocenia jako wyraźnie trudne, ale wykonalne. Zbyt łatwe zadanie niewiele uczy, zbyt trudne może skończyć się ucieczką. W praktyce często wybiera się pozycję o średnim nasileniu lęku, ale decyzja zawsze zależy od pacjenta i kontekstu.
Pytania omówienia są ważniejsze niż sam spadek lęku. Współczesne rozumienie ekspozycji kładzie nacisk na to, żeby pacjent uczył się nowego, a nie wyłącznie czekał, aż lęk opadnie. Czasem lęk w trakcie ćwiczenia wcale nie maleje, a mimo to pacjent wychodzi z cennym wnioskiem: „Bałem się przez cały przejazd i dojechałem”.
Jedno ćwiczenie to za mało. Ta sama pozycja powinna być powtarzana, aż przestanie budzić silny lęk lub pacjent przestanie wierzyć w przepowiednię. Warto też różnicować warunki: inne miejsca, pory, samodzielnie i z kimś, żeby nowa wiedza nie była przywiązana do jednego kontekstu.
Ekspozycja prowadzona z zabezpieczeniami zwykle daje słaby efekt, bo pacjent przypisuje przetrwanie zabezpieczeniu. Dlatego:
Przykład rozmowy po ćwiczeniu:
Terapeutka: „Jak Pan przetrwał ten przejazd?”
Pacjent: „Cały czas trzymałem się poręczy i powtarzałem sobie, że zaraz wysiądę”.
Terapeutka: „To ważna informacja. Co Pana zdaniem by się stało, gdyby Pan puścił poręcz?”
Pacjent: „Że straciłbym równowagę i upadł”.
Terapeutka: „To może być nasze następne ćwiczenie. Jak moglibyśmy to sprawdzić?”
Nie ma jednego właściwego tempa. Zbyt wolne tempo może podtrzymywać przekonanie, że sytuacje są bardzo groźne i trzeba się do nich „długo przygotowywać”. Zbyt szybkie grozi ucieczką i zniechęceniem. Dobrym wskaźnikiem jest to, czy pacjent regularnie wykonuje zadania i wyciąga z nich nowe wnioski.
Opór pojawia się niemal zawsze i zwykle ma zrozumiałe źródło. Warto go eksplorować, a nie przełamywać:
Czasem opór wskazuje, że krok jest za duży, czasem, że pacjent nie do końca rozumie cel, a czasem, że unikanie pełni ważną funkcję w jego życiu, na przykład chroni przed konfrontacją w związku. Każda z tych odpowiedzi prowadzi do innej interwencji.
Najsilniejszą motywacją są wartości pacjenta, a nie obietnica mniejszego lęku. Warto regularnie wracać do pytania: „Po co Pan to robi? Co będzie mógł Pan robić, kiedy metro przestanie być przeszkodą?”. Pomocne są też elementy wywiadu motywującego, gdy pacjent jest ambiwalentny.
Ekspozycja działa przede wszystkim wtedy, gdy jest regularna. Jedna sesja w tygodniu to za mało, żeby zmienić utrwalony wzorzec unikania. Dlatego zadania domowe są integralną częścią terapii:
Pułapką jest traktowanie niewykonanego zadania jako porażki pacjenta. Lepiej zapytać: „Co sprawiło, że było trudno? Czego się z tego dowiadujemy o zadaniu?”.
Jeśli chcesz pogłębić budowanie hierarchii, prowadzenie ekspozycji in vivo i wyobrażeniowej oraz pracę z oporem na przykładzie fobii specyficznych, zajrzyj do szkolenia Fobie specyficzne w gabinecie – emetofobia, paruresis, fobia krwi.
Na planowym, stopniowym konfrontowaniu pacjenta z sytuacjami, których unika, zaczynając od zadań trudnych, ale wykonalnych, i przechodząc do coraz trudniejszych. Każde ćwiczenie ma sprawdzić konkretną obawę pacjenta i jest prowadzone bez zachowań zabezpieczających. Ćwiczenia powtarza się regularnie, także między sesjami, w różnych warunkach, żeby nowe doświadczenie się utrwaliło.
Wspólnie z pacjentem zbiera się sytuacje, których unika lub które znosi z dużym lękiem, i ocenia każdą na skali, na przykład od 0 do 100. Warto uwzględniać warianty tej samej sytuacji, na przykład z kimś i samodzielnie, krótko i dłużej, oraz zapisywać, czego pacjent się obawia w każdej z nich. Hierarchia jest narzędziem roboczym i można ją modyfikować.
Nie zawsze. Spadek lęku w trakcie ćwiczenia bywa pomocny, ale ważniejsze jest to, czego pacjent się uczy: czy jego obawa się sprawdziła i czy potrafi wytrzymać lęk. Czasem lęk utrzymuje się przez całe ćwiczenie, a pacjent i tak wychodzi z cennym wnioskiem. Dlatego tak ważne jest omówienie ćwiczenia po jego zakończeniu.
Zbadać przyczyny oporu, zamiast go przełamywać. Czasem krok jest za duży i trzeba go podzielić, czasem pacjent nie rozumie celu ćwiczenia, a czasem unikanie pełni ważną funkcję w jego życiu. Pomaga powrót do wartości pacjenta i do tego, co zyska, gdy lęk przestanie go ograniczać. Decyzja o każdym zadaniu powinna należeć do pacjenta.
Regularnie, najlepiej kilka razy w tygodniu, bo jedna sesja tygodniowo nie wystarcza, żeby zmienić utrwalony wzorzec unikania. Zadania powinny być konkretne, zapisane i realistyczne, a pacjent notuje przepowiednię, poziom lęku i wnioski. Każde zadanie omawia się na kolejnej sesji, także wtedy, gdy się nie odbyło.
Ponieważ pacjent przypisuje przetrwanie sytuacji zabezpieczeniu, a nie temu, że sytuacja nie była groźna. W efekcie mimo wielu ćwiczeń jego przekonanie o zagrożeniu się nie zmienia. Dlatego zabezpieczenia identyfikuje się dla każdej sytuacji z hierarchii i stopniowo z nich rezygnuje, obserwując, czy nie pojawiają się nowe, mniej widoczne.
Newsletter
Nowe teksty i nowości z biblioteki CWP
Jedna wiadomość, gdy pojawi się coś wartego uwagi: nowe szkolenia i ścieżki, nowe teksty na blogu, zmiany w regulacji zawodu. Bez ofert w każdym mailu.
Powiązane szkolenia
Dostęp w ramach subskrypcji — bez opłat za pojedyncze szkolenie.
Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Zaburzenia osobowości i regulacja emocji
Zbudujesz konceptualizację trybową i poprowadzisz dialog krzeseł, który zmienia doświadczenie, a nie tylko przekonanie.
Trauma, PTSD i interwencja kryzysowa
Przeprowadzisz pełną ocenę ryzyka, ustalisz poziom pilności i napiszesz z pacjentem plan bezpieczeństwa w trakcie jednej sesji.
Przewodnik: Lęk u dorosłych
1 października 2026
Psychoedukacja, restrukturyzacja, ekspozycja, oddech, ACT, praca metapoznawcza: porządkujemy techniki pracy z lękiem u dorosłych i pokazujemy, jak je dobierać, żeby regulacja nie zamieniła się w unikanie.
7 min czytania
1 października 2026
Unikanie daje pacjentowi natychmiastową ulgę i właśnie dlatego utrwala lęk. Rozkładamy mechanizm błędnego koła na części i pokazujemy, jak wytłumaczyć go pacjentowi na jego własnym przykładzie.
7 min czytania
1 października 2026
Lęk u dorosłych rzadko wygląda jak podręcznikowy opis. Porządkujemy objawy w czterech obszarach i pokazujemy, po czym poznać, że lęk adaptacyjny przeszedł w zaburzenie lękowe.
8 min czytania