CWPCentrum Wiedzy Psychologicznej
Wszystkie teksty
Specjalista1 października 20267 min czytania

Jak pracować z unikaniem u pacjenta z lękiem? Ekspozycja krok po kroku

Ekspozycja działa, gdy jest dobrze przygotowana, stopniowana i powtarzana bez zabezpieczeń. Pokazujemy, jak zbudować hierarchię, poprowadzić ćwiczenie, pracować z oporem i planować zadania między sesjami.

Autor: Redakcja CWP

Jak pracować z unikaniem u pacjenta z lękiem? Ekspozycja krok po kroku

Ten tekst jest częścią przewodnika Lęk u dorosłych (tekst 11 z 13).

Z unikaniem u pacjenta z lękiem pracuje się przez zaplanowaną, stopniowaną ekspozycję: razem z pacjentem buduje się hierarchię unikanych sytuacji, zaczyna od zadań trudnych, ale wykonalnych, prowadzi je bez zachowań zabezpieczających i powtarza regularnie, także między sesjami. Każde ćwiczenie ma sprawdzić konkretną obawę pacjenta, a nie tylko „przyzwyczaić go do lęku”. Tempo ustala się wspólnie, a opór traktuje jako informację, nie jako przeszkodę.

Poniżej opisujemy praktyczny przebieg pracy z unikaniem, od przygotowania po samodzielne zadania pacjenta.

Zanim zaczniesz ekspozycję: przygotowanie

Ekspozycja bez przygotowania łatwo zamienia się w doświadczenie, które potwierdza lęk. Dlatego przed pierwszym zadaniem warto upewnić się, że:

  • pacjent rozumie mechanizm, czyli to, dlaczego unikanie podtrzymuje lęk i po co ma robić coś, co go podnosi,
  • wykluczono przyczyny somatyczne objawów, jeśli wymagało tego wywiad, i nie ma przeciwwskazań medycznych do konkretnych ćwiczeń,
  • cele są sformułowane w kategoriach życia, a nie braku lęku: „chcę jeździć metrem do pracy”, a nie „chcę przestać się bać”,
  • ustaliliście skalę oceny lęku, na przykład od 0 do 100, i pacjent umie z niej korzystać,
  • pacjent wie, że ma wpływ: żadne zadanie nie zostanie wprowadzone bez jego zgody.

Dobrze jest też wprost zapowiedzieć, że ekspozycja jest nieprzyjemna: „Te ćwiczenia będą podnosić lęk. To nie znak, że coś idzie źle, tylko że pracujemy we właściwym miejscu”.

Budowanie hierarchii sytuacji

Hierarchia to lista sytuacji, których pacjent unika lub które znosi z dużym lękiem, uporządkowana od najłatwiejszych do najtrudniejszych. Buduje się ją razem z pacjentem.

Jak zebrać pozycje

  • przejrzyjcie notatki z wywiadu i dzienniczek sytuacji lękowych,
  • pytajcie o warianty: „Czy jest różnica, jeśli jest Pan sam, a jeśli z kimś? Rano czy wieczorem? Na krótko czy na dłużej?”,
  • uwzględnijcie sytuacje, doznania z ciała i myśli, jeśli to one są unikane,
  • przy każdej pozycji zapiszcie, czego pacjent się obawia, że się stanie.

Przykład hierarchii

Pacjent unikający transportu publicznego:

  1. Stanie na przystanku przez 10 minut (lęk 30).
  2. Przejazd jednego przystanku autobusem poza szczytem, z osobą towarzyszącą (40).
  3. Przejazd jednego przystanku samodzielnie (50).
  4. Przejazd pięciu przystanków poza szczytem, stojąc na środku autobusu (65).
  5. Przejazd w godzinach szczytu (80).
  6. Przejazd metrem, między stacjami bez możliwości wyjścia (90).

Kilka zasad praktycznych: pozycji powinno być na tyle dużo, żeby kroki nie były zbyt duże, a warianty tej samej sytuacji mogą pojawiać się na różnych poziomach. Hierarchia jest roboczym narzędziem i można ją zmieniać w trakcie terapii.

Prowadzenie ekspozycji stopniowanej

Od czego zacząć

Zwykle od zadania, które pacjent ocenia jako wyraźnie trudne, ale wykonalne. Zbyt łatwe zadanie niewiele uczy, zbyt trudne może skończyć się ucieczką. W praktyce często wybiera się pozycję o średnim nasileniu lęku, ale decyzja zawsze zależy od pacjenta i kontekstu.

Przebieg pojedynczego ćwiczenia

  1. Przed: pacjent formułuje konkretną przepowiednię („Jeśli pojadę pięć przystanków, zemdleję albo będę musiał wysiąść”) i ocenia, jak bardzo w nią wierzy.
  2. W trakcie: pacjent pozostaje w sytuacji, nie stosując zabezpieczeń. Terapeuta, jeśli jest obecny, pyta o poziom lęku i o to, co pacjent zauważa, ale nie uspokaja.
  3. Po: omówienie. Co się stało? Czy przepowiednia się sprawdziła? Czego pacjent się dowiedział o sytuacji i o sobie?

Pytania omówienia są ważniejsze niż sam spadek lęku. Współczesne rozumienie ekspozycji kładzie nacisk na to, żeby pacjent uczył się nowego, a nie wyłącznie czekał, aż lęk opadnie. Czasem lęk w trakcie ćwiczenia wcale nie maleje, a mimo to pacjent wychodzi z cennym wnioskiem: „Bałem się przez cały przejazd i dojechałem”.

Powtarzanie i warianty

Jedno ćwiczenie to za mało. Ta sama pozycja powinna być powtarzana, aż przestanie budzić silny lęk lub pacjent przestanie wierzyć w przepowiednię. Warto też różnicować warunki: inne miejsca, pory, samodzielnie i z kimś, żeby nowa wiedza nie była przywiązana do jednego kontekstu.

Rezygnacja z zachowań zabezpieczających

Ekspozycja prowadzona z zabezpieczeniami zwykle daje słaby efekt, bo pacjent przypisuje przetrwanie zabezpieczeniu. Dlatego:

  • zróbcie listę zabezpieczeń dla każdej sytuacji z hierarchii,
  • rezygnujcie z nich stopniowo, jeśli pacjent nie jest gotowy odstawić wszystkich naraz,
  • wbudujcie rezygnację w hierarchię: „przejazd z telefonem w kieszeni zamiast w dłoni”, „przejazd bez butelki wody”,
  • obserwujcie nowe zabezpieczenia, które mogą się pojawić w miejsce starych, na przykład liczenie w myślach czy wpatrywanie się w jeden punkt.

Przykład rozmowy po ćwiczeniu:

Terapeutka: „Jak Pan przetrwał ten przejazd?”

Pacjent: „Cały czas trzymałem się poręczy i powtarzałem sobie, że zaraz wysiądę”.

Terapeutka: „To ważna informacja. Co Pana zdaniem by się stało, gdyby Pan puścił poręcz?”

Pacjent: „Że straciłbym równowagę i upadł”.

Terapeutka: „To może być nasze następne ćwiczenie. Jak moglibyśmy to sprawdzić?”

Tempo, opór i motywacja

Tempo

Nie ma jednego właściwego tempa. Zbyt wolne tempo może podtrzymywać przekonanie, że sytuacje są bardzo groźne i trzeba się do nich „długo przygotowywać”. Zbyt szybkie grozi ucieczką i zniechęceniem. Dobrym wskaźnikiem jest to, czy pacjent regularnie wykonuje zadania i wyciąga z nich nowe wnioski.

Opór

Opór pojawia się niemal zawsze i zwykle ma zrozumiałe źródło. Warto go eksplorować, a nie przełamywać:

  • „Co Pan sobie mówi, kiedy myśli o tym zadaniu?”
  • „Co jest najgorsze w tym, żeby spróbować?”
  • „Czy to zadanie jest za duże? Jak moglibyśmy je podzielić?”

Czasem opór wskazuje, że krok jest za duży, czasem, że pacjent nie do końca rozumie cel, a czasem, że unikanie pełni ważną funkcję w jego życiu, na przykład chroni przed konfrontacją w związku. Każda z tych odpowiedzi prowadzi do innej interwencji.

Motywacja

Najsilniejszą motywacją są wartości pacjenta, a nie obietnica mniejszego lęku. Warto regularnie wracać do pytania: „Po co Pan to robi? Co będzie mógł Pan robić, kiedy metro przestanie być przeszkodą?”. Pomocne są też elementy wywiadu motywującego, gdy pacjent jest ambiwalentny.

Zadania między sesjami

Ekspozycja działa przede wszystkim wtedy, gdy jest regularna. Jedna sesja w tygodniu to za mało, żeby zmienić utrwalony wzorzec unikania. Dlatego zadania domowe są integralną częścią terapii:

  • konkretne: co, gdzie, kiedy, jak długo, bez jakich zabezpieczeń,
  • zapisane: pacjent dostaje na piśmie zadanie i arkusz do notowania przepowiedni, lęku i wniosków,
  • realistyczne: lepiej trzy krótkie ćwiczenia w tygodniu niż jedno ambitne, które się nie odbędzie,
  • omawiane na następnej sesji: zawsze, także gdy zadanie się nie odbyło. Wtedy przyglądacie się temu, co przeszkodziło.

Pułapką jest traktowanie niewykonanego zadania jako porażki pacjenta. Lepiej zapytać: „Co sprawiło, że było trudno? Czego się z tego dowiadujemy o zadaniu?”.

Typowe pułapki w pracy z unikaniem

  • Przerywanie ćwiczenia przy szczycie lęku, co może wzmocnić przekonanie, że ucieczka była konieczna.
  • Uspokajanie pacjenta w trakcie ekspozycji, które samo staje się zabezpieczeniem.
  • Brak omówienia, przez co pacjent nie wyciąga wniosków z doświadczenia.
  • Sztywne trzymanie się hierarchii, nawet gdy pacjent jest gotów na większy krok.
  • Pominięcie unikania poznawczego, na przykład odwracania uwagi podczas ćwiczenia.

Jeśli chcesz pogłębić budowanie hierarchii, prowadzenie ekspozycji in vivo i wyobrażeniowej oraz pracę z oporem na przykładzie fobii specyficznych, zajrzyj do szkolenia Fobie specyficzne w gabinecie – emetofobia, paruresis, fobia krwi.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega ekspozycja stopniowana?

Na planowym, stopniowym konfrontowaniu pacjenta z sytuacjami, których unika, zaczynając od zadań trudnych, ale wykonalnych, i przechodząc do coraz trudniejszych. Każde ćwiczenie ma sprawdzić konkretną obawę pacjenta i jest prowadzone bez zachowań zabezpieczających. Ćwiczenia powtarza się regularnie, także między sesjami, w różnych warunkach, żeby nowe doświadczenie się utrwaliło.

Jak zbudować hierarchię lęku z pacjentem?

Wspólnie z pacjentem zbiera się sytuacje, których unika lub które znosi z dużym lękiem, i ocenia każdą na skali, na przykład od 0 do 100. Warto uwzględniać warianty tej samej sytuacji, na przykład z kimś i samodzielnie, krótko i dłużej, oraz zapisywać, czego pacjent się obawia w każdej z nich. Hierarchia jest narzędziem roboczym i można ją modyfikować.

Czy podczas ekspozycji lęk musi spaść?

Nie zawsze. Spadek lęku w trakcie ćwiczenia bywa pomocny, ale ważniejsze jest to, czego pacjent się uczy: czy jego obawa się sprawdziła i czy potrafi wytrzymać lęk. Czasem lęk utrzymuje się przez całe ćwiczenie, a pacjent i tak wychodzi z cennym wnioskiem. Dlatego tak ważne jest omówienie ćwiczenia po jego zakończeniu.

Co zrobić, gdy pacjent nie chce robić ekspozycji?

Zbadać przyczyny oporu, zamiast go przełamywać. Czasem krok jest za duży i trzeba go podzielić, czasem pacjent nie rozumie celu ćwiczenia, a czasem unikanie pełni ważną funkcję w jego życiu. Pomaga powrót do wartości pacjenta i do tego, co zyska, gdy lęk przestanie go ograniczać. Decyzja o każdym zadaniu powinna należeć do pacjenta.

Jak często pacjent powinien ćwiczyć ekspozycję między sesjami?

Regularnie, najlepiej kilka razy w tygodniu, bo jedna sesja tygodniowo nie wystarcza, żeby zmienić utrwalony wzorzec unikania. Zadania powinny być konkretne, zapisane i realistyczne, a pacjent notuje przepowiednię, poziom lęku i wnioski. Każde zadanie omawia się na kolejnej sesji, także wtedy, gdy się nie odbyło.

Dlaczego ekspozycja z zachowaniami zabezpieczającymi działa słabiej?

Ponieważ pacjent przypisuje przetrwanie sytuacji zabezpieczeniu, a nie temu, że sytuacja nie była groźna. W efekcie mimo wielu ćwiczeń jego przekonanie o zagrożeniu się nie zmienia. Dlatego zabezpieczenia identyfikuje się dla każdej sytuacji z hierarchii i stopniowo z nich rezygnuje, obserwując, czy nie pojawiają się nowe, mniej widoczne.

Newsletter

Nowe teksty i nowości z biblioteki CWP

Jedna wiadomość, gdy pojawi się coś wartego uwagi: nowe szkolenia i ścieżki, nowe teksty na blogu, zmiany w regulacji zawodu. Bez ofert w każdym mailu.

Powiązane szkolenia

Szkolenia, które rozwijają ten temat

Dostęp w ramach subskrypcji — bez opłat za pojedyncze szkolenie.

Przewodnik: Lęk u dorosłych

Przeczytaj także

1 października 2026

Lęk a unikanie: dlaczego unikanie podtrzymuje lęk?

Unikanie daje pacjentowi natychmiastową ulgę i właśnie dlatego utrwala lęk. Rozkładamy mechanizm błędnego koła na części i pokazujemy, jak wytłumaczyć go pacjentowi na jego własnym przykładzie.

7 min czytania