Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
ADHD u dzieci i nastolatków – diagnoza różnicowa i wsparcie
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Terapia poznawczo-behawioralna bez konceptualizacji zamienia się w dobieranie technik do objawu z danego tygodnia. Pokazujemy, jak zbudować model przypadku krok po kroku i wyprowadzić z niego kolejność interwencji.
Autor: Redakcja CWP

Jak zrobić konceptualizację przypadku w CBT, z której wynika plan terapii? Zacznij od jednej konkretnej sytuacji z ostatniego tygodnia i zbuduj z niej model podtrzymujący: sytuacja, myśl automatyczna, emocja, reakcja z ciała, zachowanie i jego konsekwencje, które zamykają pętlę. Jeśli ten poziom nie wyjaśnia, dlaczego problem się utrzymuje, dodaj poziom rozwojowy: doświadczenia formujące, przekonania kluczowe, przekonania pośredniczące i strategie kompensacyjne. Z modelu wyprowadź kolejność interwencji, pokaż go pacjentowi i traktuj jako hipotezę do sprawdzenia.
Bez takiej mapy terapia łatwo zamienia się w zestaw technik: dziennik myśli w jednym tygodniu, ekspozycja w drugim, relaksacja w trzecim, a po dwudziestu sesjach nadal nie wiadomo, dlaczego problem trwa.
Protokoły opisują skuteczne metody dla typowego obrazu zaburzenia. Pacjent rzadko jest jednak typowy. Ma współwystępujące trudności, własną historię, konkretne zachowania zabezpieczające i przekonania, które nie zawsze pasują do podręcznikowego schematu.
Konceptualizacja pozwala:
Najważniejsza zasada: buduj model z jednej konkretnej sytuacji, a nie z ogólnego opisu problemu. „Zawsze boję się ludzi” to za mało. „W czwartek na zebraniu miałem zabrać głos” to dobry początek.
Elementy pętli podtrzymującej:
Zachowania zabezpieczające to strategie, które pacjent stosuje, żeby zapobiec przewidywanej katastrofie: unikanie kontaktu wzrokowego, przygotowywanie wypowiedzi w głowie, trzymanie się blisko drzwi, szukanie zapewnień. Dają chwilową ulgę, ale uniemożliwiają sprawdzenie, czy obawa była trafna. Często same wywołują to, czego pacjent się boi, na przykład skupienie na sobie nasila czerwienienie się.
Jeśli w modelu brakuje zachowań zabezpieczających, zwykle brakuje też wyjaśnienia, dlaczego problem się utrzymuje. Warto pytać wprost: „Co Pan robi, żeby nie doszło do tego, czego się obawia?”.
Poziom rozwojowy odpowiada na pytanie, dlaczego ten konkretny pacjent jest szczególnie wrażliwy na te sytuacje i dlaczego radzi sobie w ten, a nie inny sposób. Obejmuje:
Poziom pierwszy wystarcza częściej, niż się wydaje. Przy wielu zaburzeniach lękowych i epizodach depresyjnych praca nad pętlą podtrzymującą przynosi zmianę bez konieczności sięgania do przekonań kluczowych. Poziom rozwojowy warto dodać, gdy:
Przedwczesne wchodzenie w historię może rozpraszać terapię i odciągać od pracy nad tym, co podtrzymuje problem teraz.
Dobra konceptualizacja wskazuje, gdzie w pętli najłatwiej ją przerwać. Kolejność interwencji wynika z modelu, a nie z tego, która technika jest pod ręką.
Przykładowo przy lęku społecznym:
Cele terapii warto formułować jako obserwowalną zmianę zachowania, a nie ogólne stany. Zamiast „mniej się bać” lepiej „zabierać głos na co najmniej jednym zebraniu w tygodniu”. Takie cele pozwalają sprawdzić, czy terapia działa.
Konceptualizacja nie powinna być tajemnicą terapeuty. Rysowanie modelu na sesji razem z pacjentem ma kilka zalet: pacjent lepiej rozumie swój problem, łatwiej akceptuje trudne interwencje i może zgłaszać korekty.
Kilka zasad:
Konceptualizacja jest hipotezą, a nie diagnozą. Warto zaplanować jej sprawdzian: jeśli model jest trafny, określona interwencja powinna przynieść określoną zmianę. Gdy tak się nie dzieje, to sygnał do rewizji, a nie powód do forsowania dalej tego samego planu.
Ocena ryzyka powinna być częścią konceptualizacji, a nie osobnym formularzem wypełnionym na początku terapii. Jeśli w modelu pojawiają się myśli samobójcze lub samouszkodzenia, uwzględnij je jako element pętli i regularnie oceniaj. Pacjentowi warto przekazać numery 116 123, 800 70 2222, a w nagłym zagrożeniu 112.
Warto też uważać na własne błędy poznawcze: szukanie tylko tego, co potwierdza pierwszą hipotezę, nadmierne upraszczanie modelu do podręcznikowego schematu czy projekcję własnych przekonań na materiał pacjenta. Superwizja oparta na konceptualizacji, a nie na chronologicznej opowieści o przypadku, pomaga te błędy wychwycić. Gdy problem wyraźnie nie mieści się w modelu CBT, uczciwą decyzją może być integracja z innym podejściem lub skierowanie dalej.
Jeśli chcesz przećwiczyć budowę konceptualizacji na trzech przypadkach prowadzonych od wywiadu do planu, zajrzyj do szkolenia Konceptualizacja przypadku w CBT – od wywiadu do planu interwencji.
Wstępny model podtrzymujący często da się naszkicować już na pierwszych spotkaniach, na podstawie jednej lub dwóch konkretnych sytuacji. Pełniejsza konceptualizacja, obejmująca poziom rozwojowy, powstaje zwykle w ciągu kilku sesji i dalej się rozwija. Ważne jest, żeby nie odkładać rozpoczęcia pracy do momentu „kompletnego” modelu. Konceptualizacja jest procesem, a nie dokumentem do zamknięcia przed terapią.
Diagnoza przypisuje obraz kliniczny do kategorii klasyfikacyjnej, na przykład zaburzenia lękowego. Konceptualizacja wyjaśnia, jak ten problem działa u konkretnej osoby: co go wyzwala, co podtrzymuje i skąd się wziął. Dwie osoby z tą samą diagnozą mogą mieć zupełnie różne konceptualizacje, a więc potrzebować innego planu terapii. Konceptualizacja jest hipotezą roboczą, którą sprawdza się i zmienia w toku pracy.
Pomaga technika strzałki w dół: przy ważnej myśli automatycznej pyta się, co by oznaczała, gdyby była prawdziwa, i powtarza pytanie, aż dojdzie się do ogólnego przekonania o sobie, innych lub świecie. Wskazówką są też powtarzające się tematy w różnych sytuacjach i silne emocje przy określonych zdarzeniach. Przekonania kluczowe zwykle są krótkie i absolutne, na przykład „jestem nic niewart”. Warto formułować je razem z pacjentem jego słowami.
Potraktować niezgodę jako cenną informację, a nie opór. Warto zapytać, który element nie pasuje i jak pacjent sam rozumie swój problem. Czasem model wymaga poprawki, bo terapeuta pominął ważny element, czasem pacjent potrzebuje więcej czasu lub prostszego języka. Wspólne poprawianie modelu wzmacnia współpracę. Forsowanie własnej wersji zwykle osłabia sojusz i zmniejsza zaangażowanie pacjenta w interwencje.
Często tak. Rysunek modelu z sesji lub krótki pisemny opis pomaga pacjentowi wracać do niego między spotkaniami i lepiej rozumieć sens zadań. Niektórzy terapeuci przygotowują list z konceptualizacją, podsumowujący zrozumienie problemu i plan pracy. Trzeba jednak zadbać o ton, prosty język i gotowość do zmian, żeby dokument nie został odebrany jako ostateczna ocena pacjenta.
Warto szukać wspólnych procesów, które podtrzymują różne trudności, na przykład unikania, ruminacji, perfekcjonizmu czy nietolerancji niepewności. Takie podejście transdiagnostyczne pozwala wybrać punkt wejścia, który wpłynie na kilka problemów naraz. Pomaga też ustalenie z pacjentem, który problem najbardziej utrudnia mu życie teraz. Ryzyko i bezpieczeństwo zawsze mają pierwszeństwo przy ustalaniu kolejności interwencji.
Newsletter
Nowe teksty i nowości z biblioteki CWP
Jedna wiadomość, gdy pojawi się coś wartego uwagi: nowe szkolenia i ścieżki, nowe teksty na blogu, zmiany w regulacji zawodu. Bez ofert w każdym mailu.
Powiązane szkolenia
Dostęp w ramach subskrypcji — bez opłat za pojedyncze szkolenie.
Dzieci i młodzież: ADHD, autyzm, neuroróżnorodność
Od wywiadu i skal przesiewowych po realny plan współpracy z rodzicem i szkołą.
Zaburzenia osobowości i regulacja emocji
Zbudujesz konceptualizację trybową i poprowadzisz dialog krzeseł, który zmienia doświadczenie, a nie tylko przekonanie.
Trauma, PTSD i interwencja kryzysowa
Przeprowadzisz pełną ocenę ryzyka, ustalisz poziom pilności i napiszesz z pacjentem plan bezpieczeństwa w trakcie jednej sesji.
Blog
1 października 2026
Wiele błędów w terapii lęku wynika z dobrych intencji: chęci szybkiej ulgi dla pacjenta. Omawiamy najczęstsze pułapki, od uspokajania po pomijanie depresji, i pokazujemy, co robić zamiast.
7 min czytania
1 października 2026
Psychoedukacja, restrukturyzacja, ekspozycja, oddech, ACT, praca metapoznawcza: porządkujemy techniki pracy z lękiem u dorosłych i pokazujemy, jak je dobierać, żeby regulacja nie zamieniła się w unikanie.
7 min czytania
1 października 2026
Ekspozycja działa, gdy jest dobrze przygotowana, stopniowana i powtarzana bez zabezpieczeń. Pokazujemy, jak zbudować hierarchię, poprowadzić ćwiczenie, pracować z oporem i planować zadania między sesjami.
7 min czytania