Rodzice często szukają jednej liczby: ile godzin ekranowych dziennie jest w porządku. Prawda jest taka, że sama liczba godzin mówi mniej, niż się wydaje. Dwie godziny spędzone na rozmowie z przyjaciółmi przez wideoczat i dwie godziny bezmyślnego przewijania feedu to zupełnie różne dwie godziny, mimo tej samej liczby na liczniku.
Zamiast sztywnej granicy czasowej warto patrzeć na to, co czas ekranowy wypiera. Jeśli nastolatek nadal śpi tyle, ile powinien, spotyka się z ludźmi na żywo, ma czas na naukę i hobby, i sam potrafi w pewnym momencie odłożyć telefon, ilość godzin jest drugorzędna. Problem zaczyna się, gdy ekran zaczyna zabierać czas snu, nauki, relacji na żywo, albo gdy dziecko nie potrafi się od niego oderwać nawet, gdy chce.
Orientacyjnie, u młodszych nastolatków więcej niż cztery, pięć godzin czasu rekreacyjnego przy ekranie dziennie to sygnał, żeby przyjrzeć się bliżej, co dokładnie tam się dzieje i co to wypiera. U starszych nastolatków granica jest bardziej płynna, bo część nauki i kontaktów towarzyskich też odbywa się przez ekran. Kluczowe pytanie nie brzmi "ile godzin", tylko "co znika z życia dziecka, gdy tych godzin przybywa".
Dalsza część szkolenia
Pozostałe 58 lekcji w abonamencie
Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.
Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.