Rodzice mają prawo, a czasem obowiązek, dbać o bezpieczeństwo dziecka online, ale istnieje wyraźna różnica między rozsądnym monitorowaniem a pełną inwigilacją, która niszczy zaufanie. Monitorowanie oznacza wiedzę o tym, na jakich platformach dziecko jest aktywne, ogólną orientację w tym, z kim się kontaktuje, i jasność, że w razie realnego zagrożenia rodzic może sprawdzić więcej.
Inwigilacja oznacza czytanie każdej wiadomości, śledzenie każdej aktywności bez wiedzy dziecka, kontrolowanie każdego kontaktu. Taki poziom kontroli, poza tym, że trudny do utrzymania technicznie u starszego nastolatka, uczy dziecko, że nie ma prawa do prywatności, co paradoksalnie zwiększa, nie zmniejsza, ryzyko, że w sytuacji problemu ukryje ją przed rodzicem jeszcze skuteczniej.
Granica między jednym a drugim zależy od wieku i konkretnej sytuacji: młodsze dziecko, dopiero zaczynające korzystać z internetu, potrzebuje więcej nadzoru, starszy nastolatek zasługuje na więcej prywatności, o ile nie ma konkretnych sygnałów zagrożenia. Dobrym pytaniem pomocniczym jest: czy to monitorowanie, które robię, jest proporcjonalne do realnego ryzyka, czy wynika bardziej z mojego niepokoju niż z faktycznej sytuacji dziecka.
Dalsza część szkolenia
Pozostałe 58 lekcji w abonamencie
Dostęp do całego szkolenia i pozostałych materiałów biblioteki wynika z subskrypcji. Plan Student można uzupełnić o pojedyncze szkolenia ze Specjalisty (29 zł, powyżej 20 godz. 39 zł). Certyfikat z liczbą godzin dydaktycznych wystawiamy po ukończeniu wszystkich lekcji.
Certyfikat potwierdza udział w szkoleniu i liczbę godzin dydaktycznych. Nie nadaje uprawnień zawodowych, nie jest certyfikatem psychoterapeuty żadnego towarzystwa naukowego ani zaświadczeniem oświatowym. Materiały mają charakter edukacyjny i nie zastępują superwizji ani leczenia.